W świat!

W drodze do Damaszku

Przejeżdżając przez kolejne check-pointy myślę o Pawle z Tarsu. On w drodze do Damaszku stracił wzrok. Nam jakby otwarły się oczy. Nie tylko ze zdumienia czy strachu, ale także dlatego, że dzień po dniu zaczęliśmy się dotkliwie i na własnej skórze przekonywać o tym, że Syria stała się inną planetą.