Zdaniem Islamisty

Miejsca pamięci, których nigdy nie zapomnę

Zejście do morza było bardzo strome, wiatr silny, woda uderza o skalisty brzeg. Dopiero po chwili zaczęłam zauważać porzucone rzeczy – zniszczony plecak, dziecięce ubrania, plastikowe butelki po wodzie. Tak wygląda wybrzeże Morza Egejskiego w okolicach miasta Çeşme. To stąd pontonami wyruszyła znaczna część uchodźców, którzy chcieli przeprawić się z Turcji do Grecji.

Książkownia

Nie lubisz migrantów? Mam książkę dla Ciebie!

Wciągająca, poczytna, prosta w konstrukcji i wyczerpująca w treści. Zaskakująca. Książka idealna dla wszystkich tych, którzy nie lubią migrantów lub mają dość niekończących się dyskusji pseudospecjalistów o kryzysie migracyjnym. Koniecznie przeczytajcie „Migranci. Migracje. O czym warto wiedzieć, by wyrobić sobie własne zdanie”.

W świat!

Syria za zachodnią granicą

Nie udało mi się pojechać do Syrii przed wybuchem wojny. Nie zdążyłam. Nie żeby nie było okazji, jak zwykle „jakoś tak wyszło”. Kto mógł zresztą wtedy pomyśleć, że już wkrótce granica syryjska będzie zamknięta na głucho, a wjazd za nią – wyjątkowo niebezpieczny. Ja nie pojechałam do Syrii, dopiero Syria musiała przyjechać do mnie. I zamiast ze wschodu, przyjechała z zachodu. Oto urywki tego, jaką Syrię spotkałam w Monachium, w obozie dla uchodźców.