Książkownia

Inna twarz kryzysu. Porozmawiajmy o książce „Nocą drony są szczególnie głośne”

Kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po ten zbiór reportaży ze stref kryzysu, byłam pewna, że wiem, jaka lektura mnie czeka. Statystyki, ofiary, daty, opis okoliczności rozpadu państw i etapów staczania się ludów w otchłań przemocy i chaosu. Dostałam jednak coś zupełnie innego – historie ludzi, którzy w zamęcie próbują kultywować miłość, rozniecać nadzieję, utrzymywać relacje. Zupełnie nie żałuję, że co do tej książki grubo się myliłam.

Informacje · Uncategorized

Poranne linki Islamisty – środa, 22 sierpnia

Czy po podpisaniu kolejnego zawieszenia broni w Sudanie Południowym sytuacja ma szansę się zmienić? Organizacje humanitarne działające w kraju alarmują, że powrót przemocy może oznaczać brak żywności dla ponad 7 milionów osób. Egipt wprowadza nowe prawo pozwalające rządowi blokować strony internetowe. Czy chodzi o walkę z terroryzmem czy raczej walkę z krytykami prezydenta? Przeczytajcie także o radio, które stworzyły saudyjskie feministki oraz o tym, jak Madonna świętowała swoje 60. urodziny w Maroku.

Informacje

Poranne linki Islamisty – sobota, 30 czerwca 2018

Podpisano pierwsze porozumienie o stałym zawieszeniu broni w Sudanie Południowym. Porozumienie ma szansę przywrócić pokój po ponad 4 latach wojny domowej w kraju. Arabia Saudyjska dąży do odcięcia Kataru od lądu budując kanał, który sprawi, że maleńki kraj naftowy stanie się wyspą. Przeczytajcie także o pierwszej od 70 lat wizycie brytyjskiego monarchy w Izraelu i Palestynie oraz o tym, czy kraje arabskie będą współpracować z Unią Europejską przy tworzeniu w Afryce Północnej obozów dla uchodźców zmierzających do Europy. Na koniec przeczytajcie niezwykłą historię irańskiego bramkarza – chłopaka z rodziny nomadów, który wystąpił na Mundialu.

Zdaniem Islamisty

O kim myślę, kiedy myślę o uchodźcach

Co poszukujący schronienia w obcych krajach mają ze sobą wspólnego? Nic. Tylko straszne wspomnienia, złe sny i etykietkę z napisem „uchodźca”. Chociaż niektórym nie należy się nawet etykietka. Ci, którzy ją dostali, mogą być za nią co najwyżej poklepani po plecach, albo oberwać w mordę, bo dla nas jest czarna i obca.