Informacje

Poranne linki Islamisty – środa, 25 kwietnia 2018

Dziś do porannej prasówki polecamy artykuł o tym, jak rząd syryjski intensyfikuje ataki, aby zająć ostatni pozostający poza jego kontrolą obszar na przedmieściach stolicy – obóz dla uchodźców palestyńskich Yarmouk, zajęty przez grupy rebelianckie i dżihadystyczne. Przeczytajcie także o tym, jak ogólnokrajowe protesty przyczyniły się do wprowadzenia kary śmierci dla gwałcicieli dzieci w Indiach oraz jak Arabia Saudyjska grozi Katarowi otwartym konfliktem, jeśli ten nie sfinansuje obecności amerykańskich wojsk w Syrii. Na koniec o Egipcjaninie, Mohamedzie Salahu, który został piłkarzem roku w Anglii.

Reklamy
Informacje

Poranne linki Islamisty – środa, 4 kwietnia 2018

Po małej przerwie wracamy z Porannymi linkami! 🙂 Dziś do porannej prasówki polecam dorzucić tekst Wojciecha Jagielskiego o walkach dwóch afrykańskich mocarstw, Egiptu i Etiopii, o Nil, a także reportaż o tym, jak przez zdobycze technologiczne zmieniają się małe społeczności muzułmańskie w Pakistanie, które dotychczas mieszkały w izolacji. Klikajcie poniżej żeby przeczytać także o szkole dla dzieci romskich w Iraku oraz o fenomenie najsłynniejszej modelki w hidżabie, Halimy Aden, która pojawiła się na okładce najważniejszego pisma o modzie na świecie. Na koniec przeczytajcie o epidemii ściągania i jej skutkach w Indiach.

Informacje

Poranne linki Islamisty – poniedziałek, 19 lutego 2018

Dzień dobry! Klikajcie w poranne linki, aby poczytać dobre teksty prasowe na temat aktualnych wydarzeń. Dziś polecam kolejny wywiad z Wojciechem Jagielskim, który opowiada między innymi o swoich dziennikarskich wyjazdach do Afganistanu i kulisach pracy reportera wojennego. Przeczytajcie koniecznie także reportaż Pawła Pieniążka na temat syryjskich Kurdów, alarmujące informacje o wyrokach dożywocia dla kolejnych dziennikarzy w Turcji i raport na temat podejścia Polaków do uchodźców przygotowany przez Polską Akademię Nauk.

W świat!

Julia Roberts w Indiach kontra moja wersja „Jedz, módl się, kochaj”. Cz.2.

Krótko przypomnę o co chodziło. Byłam w Indach. Ten krótki pobyt był dla mnie bardziej męczący niż miesiące w krajach arabskich. Poza tym, że nie znam się na Indiach tak bardzo jakbym chciała, ciągle też wracały do mnie sceny z pewnego taniego, hollywoodzkiego filmidła z Julią Roberts w roli głównej. Eat, Pray, Love czyli Jedz, módl się, kochaj odcisnęło się w moim mózgu całą gamą nietrafionych skojarzeń i blokujących prawdziwy obraz kraju stereotypów. Pora się z nimi rozprawić. Tym razem z tematem pray i love.

W świat!

Julia Roberts w Indiach kontra moja wersja „Jedz, módl się, kochaj”. Cz.1.

Kilka lat temu furorę zrobiła książka i nakręcony na jej podstawie film „Eat, Pray, Love”, czyli „Jedz, módl się, kochaj”. Rozbita i rozczarowana swoim życiem Julia Roberts ucieka przed pracą i porażką w życiu osobistym. Trafia między innymi do Indii, aby w romantycznej scenerii orientu poszukać utraconego sama-nie-wie-czego. Chyba nie rozczaruję Was, jeśli powiem, że film był fatalny. Fatalny głównie dlatego, że utrwalił we mnie i pewnie w wielu innych widzach obraz Indii, który przeminął z wiatrem tak, jak młode lata dziś dobrze już zakonserwowanej Julii Roberts. Być może takie Indie nigdy nie istniały? Mimo to postanowiłam skorzystać z tego filmowego doświadczenia i przeprowadzić mały eksperyment: jak w Indiach się je, modli i kocha?

Książkownia

Tajemnice listów z przeszłości

Te teksty są niesamowite. Otwierają drzwi do innego świata, świata emocji i wewnętrznych bojów ludzi, co do których sądziliśmy, że są zupełnie bez serca i pozbawieni skrupułów. Pokazują podręcznikowych bohaterów, którzy dotąd tylko spoglądali na nas ze spiżowych posągów, jako ludzi z krwi i kości, a związane z nimi opowieści jako pełne odcieni szarości, pisząc na nowo dotąd czarno-białe historie.