W świat!

Syria za zachodnią granicą

Nie udało mi się pojechać do Syrii przed wybuchem wojny. Nie zdążyłam. Nie żeby nie było okazji, jak zwykle „jakoś tak wyszło”. Kto mógł zresztą wtedy pomyśleć, że już wkrótce granica syryjska będzie zamknięta na głucho, a wjazd za nią – wyjątkowo niebezpieczny. Ja nie pojechałam do Syrii, dopiero Syria musiała przyjechać do mnie. I zamiast ze wschodu, przyjechała z zachodu. Oto urywki tego, jaką Syrię spotkałam w Monachium, w obozie dla uchodźców.