W świat!

Projekt Egipt!

Wakacje się skończyły? Ależ skąd! Moje dopiero się zaczynają! Pozwólcie, że zaproponuję Wam mały deal. Za ostatnie tygodnie mojego haniebnego milczenia i niewybaczalnego braku postów zabiorę Was na wakacje ze sobą. Ale uczciwie ostrzegam: będzie mało plaż i pocztówkowych widoczków, mało gwiazdek i wykwintnych kolacji w drogich knajpach. A hoteli w kurortach i odblaskowych opasek all-inclusive to chyba w ogóle ani jednej. To co? Umowa stoi?

Zdaniem Islamisty

Wyznania Islamisty, czyli co dał mi język arabski?

„Arabski” to nie nazwa języka, to styl życia. To napis na etykietce religijno-politycznej puszki Pandory, którą decydujesz się otworzyć rozpoczynając naukę tego języka. Bo jak każdy język i ten bez kultury nie funkcjonuje, ale pięknie ją odbija. Ale słowo „arabski” to też synonim sformułowania „wielka, szalona przygoda”. Zobaczcie czego ta przygoda mnie nauczyła.