Sztuka

Steve Jobs w Dżungli, czyli o parę słów o street arcie

Street art ocenia się różnie: jako wandalizm, awangardę, bazgroły na murach, objawienie w dziedzinie sztuki, bezprawną ingerencję w strukturę miasta czy naruszanie własności. Chociaż mówi się, że nie posiada ściśle określonych metod działania czy struktur, powstałe w jego wyniku dzieła często łączy jedno – zapatrzony w telefon czy czubek własnych butów przechodzeń ma zwrócić uwagę na to, co kiedyś było szarą, brudną ścianą, zatrzymać się, zdziwić, oburzyć, pomyśleć. Dla wielu mistrzów street artu tematy arabsko-muzułmańskie są niekończącym się źródłem inspiracji. Zobaczcie tego najlepsze przykłady.

Sztuka

Algierski hipster

Tam, skąd pochodzi, jego muzyka nie jest doceniana – nie może ani przełamać bariery popularnej w Algierii muzyki Raï ani wypłynąć na innych bliskowschodnich rynkach, gdzie od lat na popularności nie traci tradycyjne płaczliwe zawodzenie. Tam jego muzyka jest czymś zupełnie kosmicznym. U nas natomiast jest tym, co każdy szanujący się hipster powinien był znać jeszcze zanim to było modne.