Książkownia

Głosy podzielonej Turcji. Recenzja książki „Wojownicy o szklanych oczach. W poszukiwaniu Nowej Turcji”

fot. Miguel Carminati (Creative Commons).
Aby powstało coś nowego, najpierw coś musi się rozpaść. Reportaże, które składają się na tę opowieść o Turcji, są naznaczone takim właśnie rozpadem, z którego wydaje się, że lada moment ma się urodzić coś nowego. Tylko co? W podróż, która pomoże odpowiedzieć na to pytanie, zabierze Was Agnieszka Rostkowska, autorka książki “Wojownicy o szklanych oczach. W poszukiwaniu Nowej Turcji”.

Nie ma już jednej Turcji. W swoim reportażu Agnieszka Rostkowska pisze o tym, że kraj jest podzielony na dwie części. Jednak wydaje się, że protesty w parku Gezi, nieudany pucz 15 lipca 2016 roku, mocne wahnięcie kierunku politycznego oraz zatrzaskujące się za dziennikarzami kraty więzień podzieliły kraj na znacznie więcej kawałków – niewielkich i silnie odpychających się wzajemnie wysp. Na jednej wyspie żyją zwolennicy religijnego państwa, na innej demonstrujący pod pomnikiem praw człowieka w Ankarze, na kolejnych członkowie poszczególnych mniejszości – Alewici, Grecy, Karaimi.

Rostkowska krąży po tym tureckim archipelagu i portretuje jego podzielonych mieszkańców. Chodzi od demonstracji do demonstracji, od akademików do aktywistów, od anonimowych obywateli do polityków, aby słuchać o tym, co się zmieniło, a co pozostało, gdzie pojawiły się nowe pęknięcia na społecznej tkance, gdzie stare rany nie dają się zagoić coraz mocniej zaogniane przez wieszczycieli Nowej Turcji.

Osobny portret reporterka poświęca przywódcy kraju, Recepowi Tayyipowi Erdoğanowi – budowniczemu i niszczycielowi, przyjacielowi ludu i bezwzględnemu tropicielowi wrogów, człowiekowi-zagadce, człowiekowi pełnemu sprzeczności. I chociaż rozdział opisujący Erdoğana był jednym z moich ulubionych – jednocześnie zabawny i budzący grozę – to bardzo doceniam fakt, że w książce sylwetka prezydenta nie przysłoniła pozostałych historii, a obywatele w swojej różnorodności pozostali ważniejsi niż przywódca. W reportażu nie zabrakło także innych portretów, na które czekałam, a bez których nie da się opowiedzieć o współczesnym kształcie kraju – głosów Kurdów, Ormian czy syryjskich migrantów.

W reportażu Rostkowskiej Turcja – kolos stojący w rozkroku między Europą a Azją – chyli się na azjatycką stronę. Nie brakuje jednak tych, którzy uczepieni jego europejskiej nogi nie chcą poddać walki o uwięzionych, zaginionych, bezpodstawnie zwolnionych, bez prawa głosu. Ten przegląd działaczy – dawno zapomnianych lub nigdy nie dostrzeżonych przez media głównego nurtu – sprawia, że książka zyskuje mocny, unikalny głos tureckiej protestującej ulicy.

Bardzo polecam Wam sięgnąć po reportaż “Wojownicy o szklanych oczach. W poszukiwaniu Nowej Turcji”. Niech tym bardziej zachęci Was fakt, że autorka książki jest zwyciężczynią konkursu reporterskiego Wydawnictwa Poznańskiego, a jej proza została wyłowiona spośród dziesiątków reporterskich zgłoszeń.

Dzięki współpracy z Wydawnictwem Poznańskim już wkrótce będziecie mogli zdobyć darmowy egzemplarz reportażu dla siebie! Śledźcie naszego Facebooka, aby dowiedzieć się więcej! Niebawem na naszej stronie ukaże się także rozmowa z autorką reportażu, Agnieszką Rostkowską, w formie podcastu.

Chcecie zadać jej pytanie odnośnie Turcji lub procesu powstawania książki? Piszcie do nas na adres islamistablog@gmail.com.

Więcej o książce dowiecie się tutaj >>

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s