Książkownia

Nie da się zrozumieć Francji bez Algierii. Recenzja książki “Gorsze dzieci Republiki. O Algierczykach we Francji”

Kobiety protestujące przeciw piątej kadencji prezydenta Abd al-Aziza Butefliki. Fot. Billal Bensalem/NurPhoto via Getty Images
Na zmianę kochają się i nienawidzą. Raz twierdzą, że nic ich ze sobą nie łączy, a innym razem, że łączy je zdecydowanie za wiele. Wiele lat po oficjalnym rozwodzie wciąż nie mogą ani być razem, ani się rozstać. Algieria i Francja – to o nich opowiada najnowsza książka Ludwiki Włodek “Gorsze dzieci Republiki. O Algierczykach we Francji”.

W książce „Gorsze dzieci Republiki. O Algierczykach we Francji” Ludwika Włodek w sposób merytoryczny i z reporterską podejrzliwością przygląda się ciągle na nowo rozgrzebywanym ranom relacji algiersko-francuskich. Robi to przedstawiając skomplikowane portrety Algierczyków we Francji: od krewkich rewolucjonistów po piewców konserwatywnych porządków; od zwolenników radykałów religijnych po tych, którzy przed islamem uciekali z kraju; od przywiązanych do Algierii na granicy syndromu sztokholmskiego po migrantów, którzy usiłują być bardziej francuscy niż Francuzi.

Każdy z portretów Algierczyków i Francuzów nierozerwalnie związanych z Algierią, który znalazł się w tej książce, przedstawia nie tylko indywidualną historię człowieka, lecz również określony model patrzenia na relacje Algierii i Francji. Z indywidualnych losów przedstawionych przez Ludwikę Włodek wyłania się obraz ogromnej zależności między tymi krajami, ale także lat zaniedbań w porządkowaniu trudnych relacji, które dziś doprowadzają nie tylko do dyplomatycznych nieporozumień, ale także do tragedii.

Nie da się przeoczyć faktu, że w związku z kolejnymi wstrząsającymi wydarzeniami we Francji z islamem w tle – mowa o szeroko przez nas opisywanym zabójstwie francuskiego nauczyciela, Samuela Paty – reportaż Ludwiki Włodek nabiera ogromnej aktualności i staje się bardzo pomocnym środkiem do odnalezienia się w temacie stosunku państwa francuskiego do islamu i migracji.

W książce nie brakuje także kwestii wielokrotnie przywoływanych przez polską prasę, szczególnie tę prawicową. Reporterka mierzy się zarówno z tematem radykalizacji migrantów, jak i kwestią stosunku migrantów we Francji do prawa czy laickości. Ludwika Włodek wkracza na francuskie blokowiska, gdzie zamieszkują uboższe afrykańskie rodziny oraz sprawdza, ile prawdy jest w doniesieniach o francuskich strefach szariatu czy tak zwanych no-go zones.

Do moich ulubionych rozdziałów tej książki zdecydowanie należy ten przedstawiający francuskie aktywistki, które odegrały ważną rolę w historii algierskiej rewolucji i niepodległości. Nie jestem fanką biografii, ale nie mogłam się oderwać od ciekawie zarysowanych fragmentów życiorysów Simone Veil ubiegającej się o lepsze warunki dla algierskich więźniów politycznych czy Emilie Busquant, która poświęciła życie algierskiej sprawie walcząc u boku legendy algierskich działań antykolonialnych, Messaliego Hadżdża.

>>> Chcesz poczytać więcej o Algierii? Zobacz naszą recenzję książki „Moja algierska rodzina” >>>

Mimo tego, że książka jest po brzegi wyładowana merytorycznym kontentem, czyta się ją jednym tchem. W pełni usatysfakcjonowani lekturą poczują się zarówno fani analiz historycznych czy politycznych, jak i czytelnicy poszukujący przede wszystkim opowieści z konkretnym człowiekiem na pierwszym planie. W reportażu nie brakuje także wciśniętych między ludzkie losy dyskretnych, acz czasem lekko kąśliwych uwag samej autorki o swoich bohaterach.

W ostatnich latach na polskim rynku ukazało się wiele książek o Francji, francuskich muzułmanach czy migracjach do Francji z krajów Afryki Północnej. Jednak jak dotąd żadna z nich nie wydała mi się tak merytoryczna, a z drugiej strony tak przystępna, jak “Gorsze dzieci Republiki”. Serdecznie polecam Wam zajrzeć do tej książki.

Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czarne czytelnicy Islamisty będą mogli wygrać dla siebie egzemplarz najnowszego reportażu Ludwiki Włodek. Śledźcie naszego Facebooka, aby nie przegapić naszego konkursu książkowego!

Wysłuchajcie również rozmowy, którą z formie czatu na żywo przeprowadziliśmy z autorką książki “Gorsze dzieci Republiki. O Algierczykach we Francji” na naszym profilu facebookowym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s