Let's Talk Islam

Między haremem a chaosem. Jak dziś wygląda dom arabski?

W orientalizującej wyobraźni Europejczyka najmocniej utrwalonym obrazem arabskiego domu jest dom-twierdza, w którym pan i władca – najstarszy mężczyzna i ojciec rodu – zawiaduje podzielonym na część męską i kobiecą zamkniętym dla postronnych domostwem.

Ile ten obraz powielany w literaturze i przypieczętowany opowieściami z “Baśni tysiąca i jednej nocy” ma wspólnego z dzisiejszym arabskim domem zarówno pod względem architektonicznym, jak i społecznym i symbolicznym?

Dom-bunkier

Szczyt popularności domów arabskich z wydzieloną częścią haremową przypadł na przełom VIII i IX wieku, czyli owiane legendami czasy panowania kalifa Haruna ar-Raszida, któremu przypisuje się przeniesienie idei domu z wydzieloną częścią dla kobiet i dzieci z Bizancjum.

pałac Alhambra, Granada, Hiszpania, fot. islamistablog.pl

To wtedy miał upowszechnić się wzór domostw i pałaców, które z zewnątrz bardziej przypominały mało interesujący zbrojny bunkier, a w środku miały kryć nie tylko legendarne skarby i przepych ukazujący rangę jego właściciela, ale także niedostępne dla oczu osób postronny piękno żon i nałożnic pana i władcy.

“Haremowy” fom typu pałacowego był często otoczony murem z licznymi mniej i bardziej reprezentacyjnymi bramami i grube ściany, które nie przepuszczały palącego bliskowschodniego słońca.

Pałac Bahia w Marakeszu, Maroko (fot. islamistablog.pl)

W środku jednak był wyposażony w wewnętrzne zacienione dziedzińce dostępne tylko domownikom i ukryte przed ciekawskim wzrokiem obcych, na których mieniła się ceramika, tryskały fontanny i bujnie rozrastała się roślinność.

Symbolika domu-twierdzy

Taki dom-twierdza, poza tym, że z zewnątrz miał wygląd niedostępnej warowni, niósł ze sobą zbliżoną symbolikę. Nic co działo się wewnątrz domu nie wychodziło poza jego cztery ściany. “Dom” (z arabskiego “bajt”) oznaczający nie tylko budynek, ale także rodzinę, ród, pochodzenie, był wartością kluczową, po której rozpoznawało się człowieka. Był pilnie strzeżony i reprezentował nadrzędne dobro – w domu nie tylko się żyło, ale żyło się często dla niego. W przypadku narażenia honoru domu należało chwycić za miecz, a nierzadko także ginąć.

Wnętrze pokoju dworskiego, twierdza w Nizwie, Oman (fot. islamistablog.pl)

Czy poza literaturą i poddaną orientalizmowi wyobraźnią Zachodu takie domu przetrwały? W warstwie architektonicznej, głównie jako zabytki. Tylko w społecznościach bardzo konserwatywnych spotkamy dzisiaj domy, w których na wzór haremu kobiety i dzieci izoluje się w osobnych pomieszczeniach, aby pozostawały poza wścibskim wzrokiem obcych.

Mimo iż niektóre konserwatywne kraje arabskie usiłują inwestować w krajach uboższych i oferować zupełnie bezpłatne postawienie całych osiedli zbudowanych na tradycyjna modłę, w których domy podzielone są na pół na część męską i żeńską, najczęściej takie fortele nie zdają egzaminów. Poza bardzo konserwatywnymi rejonami świata arabskiego w takich domach nie chcą mieszkać nawet niezamożni, a pozostawione w środku budowy osiedla stają się miastami duchów.

Wąskie uliczki starego miasta, Damaszek, Syria (fot. islamistablog.pl)

Dom-chaos 

Dzisiaj w architekturze większości krajów arabskich króluje nie harem, a chaos. Stawiane na prędce osiedla na przedmieściach Kairu czy Casablanki zbudowane są z tanich bloków nijak nie przystosowanych do warunków klimatycznych. Ich mieszkańcy spragnieni chłodu w lecie zasłaniają lub zabijają deskami wielkie balkonowe okna, grube kamienne mury nieprzepuszczające ciepła ustąpiły wielkiej płycie, tandetnym wykończeniom i nieśmiertelnym klimatyzatorom oszpecającym krajobraz.

zabudowa Bejrutu, Liban (fot. islamistablog.pl)

Ponadto w największych miastach arabskiego świata buduje się już nie tylko ignorując względy praktyczne czy komfort życia, ale przede wszystkim kwestie prawne i bezpieczeństwa. Wielomilionowy Kair słynie z tego, że tak wiele jego osiedli powstało bez pozwoleń na budowę i nawet najmniejszego namysłu nad kwestiami zbilansowanej urbanistyki. W Aleksandrii – mieście, w którym gdzie tylko nie wbije się łopaty, można natknąć się na historyczne pozostałości – budowanie bloków gdzie bądź i naprędce obrosło już w legendy.

Żaden inwestor nie chce ryzykować, że na jego terenie ktoś znajdzie pozostałości czasów starożytnych i wstrzyma budowę na lata, więc nikt terenu pod tym kątem nie sprawdza. A postawionego bez pozwoleń i regulacji przeciwpożarowych zamieszkałego przez rzeszę ludzi bloku nikt rozebrać się nie odważy. Tak tworzą się całe nielegalnie zbudowane dzielnice poza prawem.

Nie mniej popularne są też wielopiętrowe i wielorodzinne niewykończone domu Lewantu. Z pewnością widzieliście słynne domy o płaskich dachach, w których każde piętro zostało dobudowane z innych materiałów czy w innym guście, a z dachu sterczą druty zupełnie jakby budowa jeszcze trwała? Domy te nie są wykańczane z dwóch powodów.

Zabudowa Kairu fot. David Evers / flickr.com

Po pierwsze w wielu krajach arabskich podatek od nieruchomości zaczyna się płacić od momentu, w którym ukończona zostaje budowa. A skoro z ostatniej kondygnacji sterczą ogromne druciska, to znaczy, że budowa trwa i podatek uda się obejść. Po drugie, na dachu domu dziadków budowę swojego piętra mogą zacząć rodzice.

W krajach arabskich, gdzie koszty działki często przerastają możliwości ubogich mieszkańców miast, dom kolejnego pokolenia rodziny często buduje się nad domem przodków. Tak jest taniej, rodzina trzyma się razem. A jak pojawi się pokolenie wnuków można im postawić kolejne piętro.

Symbolika domu przetrwała

Chociaż w warstwie architektonicznej arabski “bajt” zupełnie zmienił znaczenie, w warstwie symbolicznej wciąż niesie w sobie wiele znaczeń aktualnych nie tyle od średniowiecza, co od epoki przedmuzułmańskiej. Dom, rodzina, ród, klan – dla wielu Arabów (nie tylko muzułmanów, ale także chrześcijan, Jazydów, druzów i innych) pozostaje nienaruszalną świętością, nadrzędnym dobrem, którego honoru należy bronić, czasem nawet za najwyższą cenę. To z jakiego jest się domu – zwłaszcza w krajach o wciąż mocnej strukturze plemiennej – nie traci na znaczeniu i może być istotne przy zdobywaniu wykształcenia, pracy czy zakładaniu rodziny.

Średniowieczna łaźnia w Fezie (fot. islamistablog.pl)

Z drugiej strony wagę tego, czym jest dom w kulturach muzułmańskich (w tym: kulturach arabskich) podkreśla Koran. Obrazem dobrego życia jest również dobry dom, konsekwencją niesprawiedliwości zaś jest “opustoszenie domu”, jak w przypadku nieprzyjaciół Lota : 

I opustoszały ich domostwa

za to, iż byli niesprawiedliwi.

Zaprawdę, w tym jest znak

dla ludzi, którzy wierzą!

(Koran 27, 52 w tłum. J. Bielawskiego).

Kto uczyni swój dom gościnnym, otrzyma zaś gościnę w niebie – to więc, jak wierny muzułmanin buduje swój dom na ziemi, ma odbicie w tym, co czeka nas po śmierci (por. 32, 19 i 41,28). Ten motyw jest oczywiście (i był) obecny w literaturze muzułmańskiej.

Wśród wielu autorów literatury religijnej pojawia się motyw ubóstwa. Ascetyczny poeta z VIII wieku n.e. (ulubiony poeta arabski Karola ;), Abū l-ʻAtāhiya, pisze wprost, że duszy ludzkiej lepiej zrobi “izdebka mała, ciasna” i “meczecik na zaciszu, w odludnej okolicy” niż “godziny w cieniu wielkich pałaców”. 

Uboga dzielnica w Aleppo, Syria (fot. islamistablog.pl)

Dom jest obrazem nie tylko nieba (jako “siedziby ostatecznej”), ale również duszy. W poezji ascetycznej czy sufickiej obecny jest często motyw “opuszczania domu”, jako pewnej konieczności – człowiek nie może siedzieć w swojej “gliniance”, jak podkreśla Rumi, ale musi wyjść na zewnątrz, by szukać radości: “Bądź latarnią albo łodzią ratunkową, albo drabiną. Pomóż uleczyć czyjąś duszę. Wyjdź z domu niczym pasterz”.

***

W czasie festiwalu Outriders obiecaliśmy Wam krótką listę artykułów i książek o domu autorów muzułmańskich i arabskich, które warto przeczytać:

Anna Wilczyńska, Ojciec może spokojnie umrzeć, Tygodnik Powszechny

Raja Shehadeh, Obcy w domu, wyd. Karakter

Samar Yazbek, Przeprawa. Moja podróż do pękniętego serca Syrii, wyd. Karakter

Orhan Pamuk, Stambuł. Wspomnienia i miasto, wyd. Literackie

Tahar Ben Jelloun, Dziecko Piasku, wyd. Karakter

Nadżib Mahfuz, Opowieści starego Kairu, wyd. PiW

***

Chcecie zobaczyć nasze pełne wystąpienie na Outriders Festival Live w wersji wideo? Kliknijcie w ten link, aby obejrzeć transmisję:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s