Książkownia

Inna twarz kryzysu. Porozmawiajmy o książce „Nocą drony są szczególnie głośne”

Kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po ten zbiór reportaży ze stref kryzysu, byłam pewna, że wiem, jaka lektura mnie czeka. Statystyki, ofiary, daty, opis okoliczności rozpadu państw i etapów staczania się ludów w otchłań przemocy i chaosu. Dostałam jednak coś zupełnie innego – historie ludzi, którzy w zamęcie próbują kultywować miłość, rozniecać nadzieję, utrzymywać relacje. Zupełnie nie żałuję, że co do tej książki grubo się myliłam. Zapraszam Was do wspólnej lektury zbioru reportaży “Nocą drony są szczególnie głośne” Wolfganga Bauera.

Jak sam pisze we wstępie o swojej książce jej autor Wolfgang Bauer, jego reportaże opowiadają o miejscach, w których nasz świat się rozpada albo już się rozpadł. Próbują oświetlić pęknięcia, jak szczeliny w skale, zbadać ich głębokość i rozgałęzienia. Te pęknięcia to miejsca przewrotów i zmian, tam się zaczyna, tam rozpryskuje się to, co za chwilę obejmie także Europę i Amerykę

Dzięki Bauerowi z perspektywy jednej ulicy, jednego domu, jednej rodziny patrzymy na kryzysy, które znamy z pierwszych stron gazet: wojnę w Syrii, przedłużający się konflikt w Afganistanie, głód w Sudanie Południowym, zajęcie Krymu, pirackie wyprawy łupieżcze w Somalii. Z odległych, mglistych kryzysów, do których już tak bardzo się przyzwyczailiśmy, że zapominamy, dlatego wciąż trwają, konflikty opisane w książce Bauera nabierają ludzkiej twarzy, stają się znowu realne.

Miasta, o których tyle razy słyszeliśmy, że są stracone dla chaosu i przemocy, w opisach uhonorowanego niemieckiego reportera z miejsc porażki stają się miejscami odrodzenia i nowej nadziei. W reportażach czytelnik odkrywa drugie oblicze syryjskiego Homs z jego nastolatkami pełnymi rewolucyjnego zapału, pogrążonej w konflikcie libijskiej Misraty, gdzie w ludziach wciąż tlą się plany o wolności i walce, czy zapomnianych wioskach w Sudanie, do których mimo ogromnych trudności wciąż dociera pomoc.

Konflikty mają różne podłoża, ale jedną cechę wspólną: stają się coraz bardziej brutalne. Wojny naszego czasu nie znają wypowiedzenia wojny ani żadnych reguł. Może się zdarzyć, że resztki przyzwoitości, jak konwencja genewska zabraniająca torturowania i zabijania jeńców, stracą znaczenie. ONZ, będąca niegdyś nadzieją, jest słabsza niż kiedykolwiek. Nowa bezsilność, która opanowała świat, budzi wiele starych demonów.

Wolfgang Bauer, Nocą drony są szczególnie głośne, wyd. Czarne, Wołowiec 2020, str. 88.

Zdecydowanie moim ulubionym reportażem w całym zbiorze jest afgańska historia miłości otwierająca całą książkę. Pełna napięcia i nagłych zwrotów akcji opowieść o uczuciu ponad podziałami i wykraczającym poza ramy tradycji czyta się jak thriller, a jednak nie ma nic wspólnego z fikcją. Dzięki wciągającej narracji Bauera w reportażach zebranych w tomie “Nocą drony są szczególnie głośne” zwykli ludzie stają się niezwykłymi bohaterami, a ich los zamiast pozostać anonimowym splata się z wielką historią.

Serdecznie polecam Wam sięgnąć po zbiór reportaży “Nocą drony są szczególnie głośne” autorstwa Wolfganga Bauera w przekładzie Elżbiety Kalinowskiej i ilustrowany fotografiami z jego podróży. Poświęćcie mu kilka wieczorów, żeby nabrać nowego spojrzenia na miejsca, o których pamiętamy tylko tyle, że są ogniskami kryzysów. Patronem książki jest blog Islamista.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s