Książkownia

Przeczytałam nową powieść Laili Shukri. Co o niej sądzę?

Fot. Islamista.

Pytaliście mnie o nią tak często, że w końcu zrobiło mi się wstyd, że nie wiem, co odpowiedzieć, że nie znam tych książek. Dlatego postanowiłam się z nią zmierzyć. Przeczytałam najnowszą powieść Laili Shukri. Zobaczcie, co o niej sądzę.

Kim jest Laila Shukri, autorka najpopularniejszych książek o krajach muzułmańskich w Polsce? Nie wiadomo. Prawdopodobnie mieszka z rodziną w Emiratach Arabskich i przyjęła islam. Jej prawdziwe nazwisko, wykształcenie oraz to, skąd bierze swoje historie, nie są znane. Mimo to w naszym sceptycznie nastawionym do Arabów i islamu kraju jej powieści sprzedały się w ilości przekraczającej ponad pół miliona egzemplarzy. Cokolwiek nie powiedzieć o jej książkach, trzeba przyznać, że to niezły wyczyn.

Ja o istnieniu Laili Shukri i jej powieści dowiedziałam się od Was – moich czytelników i czytelniczek. Tak często dostawałam od Was pytania o to, czy opisywana przez Shukri rzeczywistość ma coś wspólnego z prawdą, że postanowiłam wreszcie sięgnąć po którąś z jej książek i przeczytać ją, zanim ocenię. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam okładkę najnowszej powieści Shukri – ”Jestem nieletnią żoną” – zaczęłam żałować tej decyzji. Byłam pewna, że będę się męczyć tygodniami, nie dotrwam do ostatniej strony i dalej nie będę w stanie stwierdzić, dlaczego tak wiele osób sięga tę serię. Nie oczekiwałam za wiele i chyba to mnie uratowało. Ostatecznie przeczytałam “Jestem nieletnią żoną” w niecałe 24 godziny. Oto moje wnioski po lekturze.

Wartka akcja, dużo emocji

“Jestem nieletnią żoną” – najnowsza powieść Shukri – ukazała się nakładem wydawnictwa Prószyński i Spółka. Tytuł książki bezceremonialnie demaskuje fabułę. Na skutek szantażu emocjonalnego i zastraszania przez rodzinę, Salma, nastoletnia Jordanka, wychodzi za mąż za wybranego przez rodziców i zupełnie obcego mężczyznę. Życiowy dramat Salmy rozgrywa się we współczesnych okolicznościach – pomiędzy opisami losów nieletniej żony, pojawiają się informacje na temat pogrążonej w ekonomicznym i migracyjnym kryzysie Jordanii oraz echa konfliktu w sąsiedniej Syrii.

>>> Przeczytaj książkę “Z miłości? To współczuję. Reportaże z Omanu” >>>

Historia Salmy przelatuje przed oczami czytelnika w tempie ekspresowym – akcja przebiega tak szybko, że ciężko się zorientować, jak długo trwała udręka dziewczynki w przymusowym małżeństwie. Na skutek tego, osoby o niskim poziomie wytrzymałości na opisy przemocy, także przemocy seksualnej, mogą poczuć się przytłoczone. Książka jest napisana w taki sposób, aby wywołać jak najwięcej emocji w stosunkowo krótkim czasie – Salmę spotyka jedno niezawinione nieszczęście po drugim, a jej sytuacja wydaje się nie mieć wyjścia. Nagromadzenie emocji i wartka akcja sprawiają, że książkę czyta się szybko, a historia się nie nudzi. Jednak ze względu na opisy przemocy i ciężką tematykę nie powiedziałabym, że jest to odstresowująca lektura na wakacje.

Czy to oznacza, że opisana przez Shukri historia nie miała prawa się zdarzyć? Niestety podobne sytuacje się zdarzają, na dowód czego autorka przywołuje inne przykłady pokrzywdzonych małoletnich kobiet opisane w zagranicznej prasie. Podczas lektury warto pamiętać jednak, że opisany proceder małżeństw nieletnich nie ogranicza się do Bliskiego Wschodu i nie jest charakterystyczny dla krajów muzułmańskich. Na każdej szerokości geograficznej i w każdych realiach kulturowych w sytuacji zapaści gospodarczej czy innego typu kryzysów, kobiety zawsze jako pierwsze odczuwają ich skutki i padają ofiarą nielegalnych i oburzających zwyczajów, choćby małżeństw wbrew ich woli (pisałam na przykład o podobnych przykładach małżeństw nieletnich i ich konsekwencjach w Indiach).

To nie jest książka o islamie

Spotykałam się z Waszymi wypowiedziami o tym, że powieści Shukri mają islamofobiczny wydźwięk. Nie zgadzam się z tą opinią z jednego powodu. Moim zdaniem “Jestem nieletnią żoną” nie mieści ani w granicach literatury faktu, ani nie jest książką o islamie. I chociaż pojawiają się tam zgodne z rzeczywistością opisy niektórych rytuałów związanych z religią muzułmańską, trzeba mieć świadomość, że w przedstawionych w powieści okolicznościach przymusu i przemocy ze strony rodziny ulegają one poważnemu zniekształceniu.

Laila Shukri pokazuje, jak może wyglądać nielegalnie zawarte małżeństwo (pod przymusem i bez wymaganego dla nieletnich orzeczenia sądu rodzinnego), nieprawidłowo i niesprawiedliwie przeprowadzony rozwód (wypowiedziana raz czy nawet trzy razy formuła rozwodowa nie skutkuje automatycznie rozwiązaniem małżeństwa), jak może działać dysfunkcyjna rodzina, w której młoda dziewczyna staje się służącą i jak można wykorzystać zniekształcone lokalne tradycje do własnych celów. Na podstawie powieści nie można wyciągać wniosków, że tak wygląda sytuacja kobiet w krajach, gdzie większość stanowią muzułmanie.

>>> Przeczytaj o małżeństwie w islamie i mitach, w które wierzymy >>>

Czujny czytelnik może jednak wyłuskać z tej książki wartościowe informacje. Autorka dla nadania powagi swojej historii przywołuje teksty prasowe i statystyki na temat handlu ludźmi, porusza problem przestępstw z udziałem dzieci, wyzysku migrantek w obozach dla uchodźców czy zmuszania uchodźców do żebrania i prostytucji tak zwanych “krajach bezpiecznych”.

Zły mąż zostaje złym mężem

Mój największy problem z “Byłam nieletnią żoną” wynikał z warstwy językowej powieści. Lubię literaturę, która jest świadoma słowa i rozważnie używa języka do budowania napięcia. W książce Shukri bardzo mi tego brakowało. Język powieści jest ubogi i płaski, dialogi przewidywalne, a im bardziej zbliżamy się do rozwiązania fabuły, tym mniej widzimy wewnętrznych rozterek postaci i ich wewnętrznych motywacji. Przez to bohaterowie stają się sztampowi i w żaden sposób nie rozwijają się wraz z przebiegiem akcji.

Zły mąż od początku do końca jest tylko złym mężem – nie wiemy, dlaczego zaczyna znęcać się nad kobietą, którą dla siebie wybrał. Teściowa szybko okazuje się wredną jędzą, a potem znika w odmętach fabuły, aby nigdy potem nie wrócić. Rodzice wydanej za mąż Salmy ignorują dramat dziecka z powodu trudnego położenia materialnego, ale nie wiemy jaki wewnętrzny proces zachodzi w nich z związku z tą sytuacją – podobnie jak inni bohaterowie książki podejmują swoją decyzję niemal automatycznie. Jedyną nadzieję na rozwój postaci stanowi Syryjka Amira, która pojawia się w drugiej połowie książki. 

>>> Przeczytaj mój tekst o małżeństwach nieletnich w Maroku >>>

Mało uważny czytelnik może zakończyć lekturę z poczuciem, że tacy są Arabowie, że zachowują się w ten sposób, bo tak ich uczy religia czy kultura, że taka jest specyfika tych krajów, że po prostu “tam tak jest”. Będzie to jednak bardzo krzywdzący wniosek wynikający przede wszystkim z tego, że autorka powieści nie daje wglądu w wewnętrzne życie prezentowanych bohaterów i nie uzasadnia ich działań.

Czytać czy nie czytać?

Trudno mi jednoznacznie ocenić powieść Laili Shukri “Byłam nieletnią żoną”. Jeśli tylko czytelnik jest świadomy tego, że książka przedstawia mały, zbeletryzowany wycinek rzeczywistości, emocjonalnie opisaną skrajność, a nie pełen obraz sytuacji kobiet w krajach muzułmańskich, nie widzę przeciwwskazań. 

Osobiście cieszę się, że zmierzyłam się z tą książką, że przekonałam się, na czym polega fenomen jej autorki, bo jest to moim zdaniem przypadek szczególny. Czy sięgnę po kolejną pozycję z tej serii? Raczej nie, ponieważ lubię, gdy książki mnie zaskakują i pokazują nowy kawałek świata, a osobiście nie odkryłam w tej powieści jakichś nowości dla siebie. Rozumiem oczywiście, że Wasze odczucia mogą być inne, dlatego jestem ciekawa Waszego zdania.

Dla tych z Was, którzy są fanami i fankami serii książek Laili Shukri, będę mieć w najbliższym czasie przedświąteczną niespodziankę. Dlatego wpadajcie na Islamistę i wypatrujcie kolejnego konkursu książkowego. Koniecznie też dajcie znać w komentarzach, co sądzicie o książce “Byłam nieletnią żoną” i innych podobnych pozycjach, które czytaliście. Za co je kochacie? Za co nienawidzicie? Czekam na Wasze opinie, a tym, którzy sięgną po nową książkę Shukri, życzę dobrej lektury!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s