Informacje

Kraków solidarny z muzułmanami. „Chcemy żyć razem z Wami”

DSC_2946
fot. Victor Corwic
„Tu jest wasz dom” – pod takim hasłem siedem dni po zamachu w Nowej Zelandii, w głównej Sali Obrad w Urzędzie Miasta Krakowa, odbył się wieczór solidarności ze wspólnotą muzułmańską.

W czasie spotkania można było usłyszeć świadectwa muzułmanów żyjących w Polsce oraz historie ofiar zamachu w Christchurch. Krótkie przemówienia wygłosili też przedstawiciel władz miasta, Mateusz Płoskonka, lider lokalnej wspólnoty muzułmańskiej – imam dr Tariq Al-Kubaisi oraz ks. Łukasz Kamykowski z Rady ds. ekumenizmu i dialogu międzyreligijnego Archidiecezji Krakowskiej.

W spotkaniu uczestniczyło około 150 osób, w tym wielu członków społeczności muzułmańskiej.

Apele o budowę Krakowa przyjaznego dla wszystkich

– Spójrzcie na herb Krakowa za mną – powiedział Mateusz Płoskonka, zastępca dyrektora Wydziału Polityki Społecznej i Zdrowia miasta Krakowa – a zobaczycie otwartą bramę. (…) Zapraszamy do współpracy i budowy naszego miasta w otwartości i tolerancji, tak by Kraków był otwarty na wszystkich.

Płoskonka przypomniał również o programie „Otwarty Kraków”, którego głównym celem jest wdrożenie i realizacja miejskiej polityki otwartości.

Imam dr Tariq Al-Kubaisi, od dwóch miesięcy pracujący dla krakowskiej wspólnoty muzułmanów, wskazał, że Bóg w Koranie nie wprowadza podziału na „muzułmanów, chrześcijan czy Żydów”, ale zwraca się On do wszystkich ludzi.

JW20190322-408
fot. Jakub Włodek

Al-Kubaisi podkreślił, że to ludzkość, a nie wyznawcy poszczególnych religii, jest najważniejsza: – Bóg najbardziej kocha tych, którzy sprawiają, że świat jest piękny – dodał.

Ks. Łukasz Kamykowski zapewnił, że krakowskim katolikom zależy przede wszystkim na tym, by żyć w pokoju i braterstwie. Dodał również, że w czasie tego spotkania chce przede wszystkim słuchać.

Świadectwa muzułmanów

To wydarzenie nie jest tylko dla nas, muzułmanów. Nie jest tylko dla ofiar zamachu w Nowej Zelandii. Ono jest dla nas wszystkich – podkreślił Ehab Al-Otibi, mieszkaniec Krakowa pochodzący z Jordanii. – To wydarzenie jest po to, żebyśmy wszyscy zadali sobie pytanie: co robisz, gdy widzisz, że obok ciebie są obrażane, atakowane osoby o innej karnacji, odmiennym stroju, mówiące w innym języku? Co robisz, gdy widzisz rasistowskie teksty w mediach, polityków, którzy wykorzystują nienawiść do zdobywania władzy?

Al-Otibi mówił również o sytuacjach, które niestety mają miejsce na ulicach polskich miast. – Zdarzyło się, że idąc z żoną, minęliśmy mężczyznę, który, gdy nas zobaczył, zatrzymał się i udawał, że strzela do nas z broni. Inny zaczął krzyczeć: tylko nie podkładaj bomby w moim kraju! – wspominał mężczyzna.

Oprócz Al-Otibiego w czasie wydarzenia swoje świadectwa przedstawiły też dwie muzułmanki. Obie wskazały, że życie w Polsce jest bardzo dobre, że mają wielu przyjaciół. Niestety, ze względu na to, że noszą hidżab publicznie, spotykają się z niechęcią ze strony innych osób.

JW20190322-418
fot. Jakub Włodek

Sara Momani, jedna z kobiet, wskazała również, że po zamachu w Christchurch obawia się chodzić do centrum muzułmańskiego na piątkowe modlitwy: – Chodzę tam, bo to jest moja droga. (…) Ale czułam, że coś będzie się działo, wyobrażałam sobie martwego muzułmanina na podłodze, obok mnie – przyznała. Momani wskazała również, że czuje niepokój związany ze świadomością, że podobne wydarzenia mogą mieć miejsce też w Polsce.

JW20190322-413
fot. Jakub Włodek

Historie ofiar

Na końcu przeczytane zostały historie ofiar zamachu w Christchurch:

71-letniego Daouda Nabi, który przybył do Nowej Zelandii jako uchodźca z Afganistanu w czasie sowieckiej inwazji. Został zamordowany po tym, gdy powitał zbrodniarza słowami „witaj, bracie”.
25-letniej Ansi Alibava z Indii, która kończyła studia inżynierskie w Christchurch; wzięła ślub w 2018 roku, wraz z mężem planowali powrót do kraju.
50-letniego Naima Rashida, nauczyciela z Pakistanu, który usiłował powstrzymać napastnika. W czasie walki został ciężko ranny, zmarł w szpitalu.
65-letniej Lindy Armstrong z Nowej Zelandii; przyjęła islam 15 lat temu. Linda była dobrym duchem meczetu w Christchurch, adoptowała chłopca z Bangladeszu i opiekowała się imigrantami i uchodźcami.
44-letniego Khalida Mustafy i jego 16-letniego syna, Hamzy. Cała rodzina uciekła 6 miesięcy z ogarniętej wojną Syrii. Drugi syn Khalida, 13-letni Zaid, został ranny podczas ataku i uczestniczył w pogrzebie. Spoglądając na grób ojca powiedział: „Nie powinienem stać przed tobą. Powinienem leżeć obok ciebie”.

Historie ofiar były czytane przez przedstawicieli społeczności muzułmańskiej i imigrantów żyjących w Krakowie. Abdulrahman Amir czytający o Naimie wskazał, że ostatnią lekcją, jaką dał mu Naim, jest to, że „zawsze trzeba troszczyć się o innych, niezależnie od ceny, jaką trzeba za to zapłacić”.

JW20190322-411
fot. Jakub Włodek

– Kraków jest otwarty, a ludzie nie są podzieleni. Po prostu potrzebna jest platforma, na której można to pokazać – podkreśliła Sindhuja Sankaran, która przeczytała historię swojej rodaczki, Ansi.

***

Dlaczego zorganizowaliśmy to wydarzenie? Bo chcieliśmy pokazać, że chcemy i możemy żyć razem. Na nienawiść są tylko dwa sposoby: edukacja i bezpośrednie spotkanie.

Można dyskutować, można prowadzić socjologiczne czy teologiczne debaty o islamie w Europie. Dla nas faktem jest to, że w Polsce można mówić o unikalnej w skali UE społeczności islamskiej – Tatarach obecnych tu od XIV wieku i działających na rzecz naszego kraju. Wieczór solidarności był po to, żeby pokazać, że nowi przybysze są dla nas okazją, by kontynuować historię przyjaźni i dialogu polskich muzułmanów i niemuzułmanów.

Dziękujemy naszym przyjaciołom, bez których to wydarzenie by się nie odbyło: Agacie Głouszek za tłumaczenie i współorganizację, Agnieszce Skibińskiej, Klaudii Kaszycy, Ehabowi Al-Otibi, Hudzie Awad, Karolowi Kleczce, Marysi Amin i Monice, Sindhu Sankaran, Dagmarze Owoc za współorganizację.

Dziękujemy osobom, które wygłosiły swoje przemówienia i świadectwa: dyr. Mateuszowi Płoskonce, imamowi Tariqowi Al-Kubajsi, ks. Łukaszowi Kamykowskiemu, Sarze Momani, Ehabowi Al-Otibi, Tamarze Zhe.

Dziękujemy również przedstawicielkom miasta Krakowa za otwartość, pomoc i konsultacje: pani Danucie Czechmanowskiej oraz pani Natalii Kotyzie.

Dziękujemy Victorowi Corwic i Jakubowi Włodkowi za udostępnienie fotografii.

JW20190322-415
fot. Jakub Włodek

Na pewno nie jest to nasze ostatnie słowo. Działamy dalej :).

Jeśli macie pomysły na dalsze działania, piszcie! Mail: islamistablog@gmail.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s