Let's Talk Islam

A ty jak zareagowałbyś spotykając ofiarę gwałtu?

Fot. U.S. Air Force photo by Airman 1st Class Kyle Gese/Released via 131bw.ang.af.mil.
W niektórych krajach arabskich i muzułmańskich ofiary gwałtów spotyka nie tylko to, że zostają obarczone winą za popełnione wobec nich przestępstwo. Dotyka je ogromna stygmatyzacja, poniżenie i wykluczenie społeczne. Gwałt jest uznawany za hańbę dla rodziny ofiary. Kobiety, które padły ofiarą gwałtu bywają zmuszane do poślubienia swojego oprawcy, aby “uratować honor rodziny”. W skrajnych przypadkach są zabijane.

Po ulicach Bejrutu błąkała się młoda, przerażona i zapłakana dziewczyna. Wzbudzała zainteresowanie spotykanych na ulicy osób. Przechodniom, którzy decydowali się zapytać, czy potrzebuje pomocy, z trudem przyznawała się, że padła ofiarą przemocy i gwałtu. Spotkani ludzie reagowali rozmaicie – niektórzy współczuciem, inni rzucając zdawkowe wypowiedzi o tym, że „pewnie jest pijana” albo że „sama jest sobie winna”. Nikt nie zadzwonił na policję.

Taki eksperyment społeczny na ulicach Bejrutu przeprowadzili aktywiści z libańskiej organizacji Abaad, która od 2011 roku stawia sobie za cel prawne i społeczne zrównanie płci jako niezbędnego warunku zrównoważonego rozwoju społecznego i gospodarczego w regionie Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Organizacja Abaad była również inicjatorem słynnej akcji i ulicznego happeningu przeprowadzonego w Bejrucie pod tytułem „A white dress doesn’t cover up rape” (pol. Biała sukienka nie przysłoni gwałtu).

Kto ma się wstydzić za gwałt?

Eksperyment przeprowadzony w Bejrucie jest częścią kampanii pod nazwą #ShameOnWho? (pol. Kto ma się wstydzić?), która ma na celu zmianę nastawienia do ofiar przemocy seksualnej w krajach arabskich, reformę obowiązującej mentalności, a przede wszystkim praw państwowych, które zdejmują odpowiedzialność za popełniony czyn ze sprawcy gwałtu i obarczają winą ofiary.

Częścią kampanii organizacji Abaad są także szkolenia z procedur i podejścia do ofiar przemocy seksualnej dla libańskich policjantów oraz warsztaty, podczas których przekazywane są prawdziwe historie ofiar gwałtów. Oprócz tego organizacja cały czas oferuje także bezpieczną linię dla osób poszukujących wsparcia, zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

Stygmatyzacja ofiar gwałtu na Bliskim Wschodzie

Dlaczego to ważna inicjatywa? Mimo, iż prawo muzułmańskie oraz prawa stanowione poszczególnych krajów wyraźnie mówią o tym, że dokonanie gwałtu jest haniebne, a także, że jest przestępstwem, a jego sprawca powinien zostać ukarany, czyn ten jest powszechnie postrzegany jako hańba dla rodziny ofiary z pominięciem odpowiedzialności sprawcy.

Sprzecznie z tym, co mówi Koran (który stwierdza brak winy osób zmuszanych do kontaktów seksualnych w wersecie 24; 33), w niektórych krajach arabskich i muzułmańskich ofiary gwałtów spotyka nie tylko to, że zostają obarczone winą za popełnione wobec nich przestępstwo. Dotyka je ogromna stygmatyzacja, poniżenie i wykluczenie społeczne. Dodatkowo bardzo często w przypadku gwałtu ofiary nie wiedzą, gdzie zwrócić się o pomoc – policja bagatelizuje zgłoszone przypadki, brakuje instytucji oferujących wsparcie ofiarom, porady dla ich bliskich oraz niezbędną edukację w tym zakresie.

Niestety czytając doniesienia medialne na temat gwałtów na Zachodzie i w Polsce ciężko nie odnieść wrażenia, że u nas pokutuje dokładnie ta sama mentalność i praktyka obwiniania ofiary. Stąd w ostatnich latach pojawiło się wiele kampanii społecznych i wydarzeń artystycznych związanych z błędnym przypisywaniem winy ofiarom gwałtu skierowanych do zachodnich społeczeństw.

Uratować honor rodziny

W wielu bliskowschodnich tradycjach kulturowych, nie tylko wśród muzułmanów, gwałt jest traktowany jako hańba nie tylko dla ofiary, ale także dla całej jej rodziny. Niestety prawo państwowe niektórych krajów wychodzi naprzeciw temu błędnemu założeniu. Aby “uratować honor rodziny” osoby, które padły ofiarą gwałtu bywają zmuszane do poślubienia swojego oprawcy. W ten sposób sprawca jest w stanie całkowicie uniknąć kary za popełniony czyn, a rodzina ofiary doznaje złudzenia, że została ocalona od hańby w oczach opinii publicznej.

Prawo państwowe Iraku, Syrii, Libii, Kuwejtu, Algierii, Somalii i w Strefie Gazy zakłada, że jeśli sprawca gwałtu legalnie poślubi ofiarę, wszelkie działania mające na celu ukaranie winowajcy stają się nieważne. Co więcej, jakiekolwiek dochodzenie lub inne procedury zostają przerwane, a jeśli został już wydany wyrok skazujący, może on zostać uchylony. Przerażającymi przypadkami braku konsekwencji prawnej są Arabia Saudyjska, Sudan i Mauretania, których prawa państwowe w ogóle nie zawierają jasnej definicji gwałtu jako przestępstwa.

Podobne prawo obowiązywało jeszcze do niedawna w kilku innych krajach. Jednak w ostatnich latach podjęto tam decyzję o zniesieniu tzw. „prawa wyjdź-za-swojego-gwałciciela” (ang. marry-your-rapist law). W Egipcie taki zapis w ustawie zlikwidowano w 1999 roku (niestety praktyka ta bywa wciąż stosowana), w 2014 roku zrezygnowano z takiego prawa w Maroku, od 2017 roku nie obowiązuje ono już w Tunezji i w Libanie, a od 2018 roku na Zachodnim Brzegu. W 2016 roku w Bahrajnie parlament głosował nad zniesieniem ustawy, jednak na skutek opozycji rządu jest ona dalej w mocy. W 2017 roku natomiast przegłosowano wycofanie takiego prawa w Jordanii, ale zmiana nie weszła jeszcze w życie, gdyż oczekuje na zatwierdzenie przez króla.

>> Maroko: aresztowano 12 mężczyzn pod zarzutem torturowania i zgwałcenia 17-latki >>

Dla porównania, prawo zezwalające na zwolnienie z kary gwałciciela po ślubie z ofiarą zniesiono dopiero w 1981 roku we Francji, w 2005 roku w Urugwaju i Brazylii, w 2012 w Argentynie, w 2013 roku w Danii, a w 2015 w Bułgarii. Podobne prawo wciąż działa np. w Boliwii i Rosji, a od 2016 roku trwają próby przywrócenia go w Turcji po tym, jak zostało zniesione 2005, gdy Turcja starała się wejść do Unii Europejskiej.

W skrajnych przypadkach ofiary gwałtów na Bliskim Wschodzie giną z ręki swoich rodzin – presja pozbycia się hańby na honorze jest tak wielka, że w oczach krewnych ofiary może ją zmyć tylko śmierć. Taki los w ostatnich latach spotkał wiele Jazydzkich kobiet w Iraku.

Reklamy

2 myśli na temat “A ty jak zareagowałbyś spotykając ofiarę gwałtu?

  1. Dzień dobry!

    Piszę do Pani, sama nie wiedząc, czy to dobra droga.

    Mam nadzieję, że nie ma Pani nic przeciwko.

    Może na początek, przedstawię się.

    Jestem osobą, która tak samo jak Pani, interesuję się Bliskim Wschodem; kulturą arabską, językiem arabskim.

    Lubię również konie arabskie 😉

    Bardzo chciałabym bliżej Panią poznać, porozmawiać.

    (Tak na poważnie)

    Proszę o odpowiedź!

    Pozdrawiam
    Mgr

    1. Dzień dobry! Bardzo dziękuję, cieszę się, że ktoś podziela podobne zainteresowania 🙂 Niestety nie mam w zwyczaju spotykać się z osobami poznanymi w internecie nie wiedząc wcześniej kim są, proszę o zrozumienie. Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wysłać do mnie wiadomość, to zawsze dobry początek 🙂 Polecam się na Facebooku lub przez maila: islamistablog@gmail.com. Pozdrowienia!

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s