Informacje

Algierka odmówiła uściśnięcia ręki urzędnika państwowego. Nie dostanie francuskiego obywatelstwa.

flags-1068001_1920
Fot. PourquoiPas via pizabay.com.
Algierka, która odmówiła uściśnięcia ręki urzędnika państwowego podczas ceremonii naturalizacji nie dostanie francuskiego obywatelstwa. Tak w ubiegłym tygodniu orzekł francuski sąd.

Algierska kobieta, która poślubiła obywatela francuskiego w Algierii w 2010 r. pięć lat później złożyła wniosek o nadanie francuskiego obywatelstwa. Podczas ceremonii nadania jej obywatelstwa w 2016 r. we Francji, kobieta odmówiła uściśnięcia ręki dwóch mężczyzn – lokalnego urzędnika państwowego oraz polityka – powołując się na swoje przekonania religijne. Na podstawie tego zdarzenia odmówiono jej obywatelstwa. Sprawa trafiła do sądu.

Decyzja w jej sprawie zapadła 11 kwietnia tego roku. Francuski sąd orzekł, że odmowa uściśnięcia ręki mężczyzny i urzędnika państwowego „w miejscu i momencie, które są symboliczne, ujawnia brak asymilacji” kobiety.

The New York Times poinformował, że w orzeczeniu sądu nie podano, jakiej religii jest kobieta, której odmówiono obywatelstwa. The New Arab oraz Times of Izrael podają, że Algierka jest muzułmanką. Mimo odwołań ze strony kobiety, sąd podtrzymał swoją decyzję. Sąd orzekł również, że decyzja nie narusza jej wolności wyznania.

4 myśli na temat “Algierka odmówiła uściśnięcia ręki urzędnika państwowego. Nie dostanie francuskiego obywatelstwa.

  1. Zdumiewa mnie argumentacja Seeker. Moim zdaniem, bez względu na pobudki, jakimi kierowała się Algierka odmawiając podania ręki, miała do tego prawo i należy to uszanować. Postawienie sprawy, „że jeżeli ta kobieta uzasadniła swoją decyzję religijnie, to rząd Francuski miał rację”, budzi we mnie sprzeciw. To lekceważące! I niekonsekwentne, bo czy religijne to nie osobiste?!

    Urzędnicy oczekiwali szacunku (sic!) do „europejskich” obyczajów, w rezultacie sami nie uszanowali tej kobiety. Nic złego nie zrobiła. Określiła jasno granice.

    W relacjach zawodowych (przeprowadzam egzaminy na prawo jazdy) spotkałem się z sytuacją, kiedy kobieta ubrana w charakterystyczny sposób, który kojarzę z kulturą arabską, nie podała mi ręki. Zaskoczyło mnie to w pierwszej chwili. Ale to przecież jest piękne. Nie widzę nic złego, w zachowaniu dystansu w relacjach, więcej, to jest urocze i takie odmienne od powszechnej nagości i jakiegoś ekshibicjonizmu w naszej kulturze.

    Jestem katolikiem, jak to się mówi zaangażowanym (bawi mnie to, bo abo się jest albo nie). Francja ze swoim prawodawstwem, nie jest państwem, w którym szanuje się ludzi. Za rozmowę (nie mylić z nakłanianiem) z kobietą w ciąży, która planuje dokonać aborcji, żeby może urodziła i oddała do adopcji, grozi kara więzienia (co prawda nie dotarłem do wiadomości, żeby kogoś na podstawie tego prawa skazano). Szokuje? A my tu o niepodawaniu ręki… oczywistym prawie każdego.

    Polubienie

  2. Co myślisz o tej sytuacji Anno? Przeczytałam o niej u Ciebie, a późnej na jeszcze innym blogu polskiej muzułmanki. Przyznam, że bardzo mnie ta sytuacja zaintrygowała i po dłuższym namyśleniu doszłam do wniosku, że jeżeli ta kobieta uzasadniła swoją decyzję religijnie, to rząd Francuski miał rację. Jednak gdyby wynikało to z jakichś jej osobistych pobudek (sfera komfortu, złe doświadczenia, czy nawet jakaś fobia), uznałabym decyzję rządu za zbut surową, a nawet krzywdzącą. A jakie jest Twoje zdanie?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ufff, bardzo ciężka sprawa, sama mam mieszane uczucia. Mam wrażenie, że obie strony zareagowały przesadnie. Uściśnięcie dłoni to bardzo rozpowszechniony i neutralny gest witania się, który nawet w zachodniej kulturze wyraża jednocześnie pokojowe zamiary i dystans. Sam w sobie ma na celu nienaruszanie sfery prywatnej. Rozumiem, że ktoś może do niego podchodzić inaczej, ale religijne uzasadnienie (przynajmniej w islamie) wydaje mi się przesadą. Jeśli chodzi o islam, nie ma jasno sprecyzowanej reguły, która przekonywałaby wszystkich. Sami muzułmanie są podzieleni w tej sprawie, czego dowodem są dyskusje pod tym postem na facebooku Islamisty czy naszej grupie dyskusyjnej (zapraszam! https://www.facebook.com/groups/204813243435237/). Tymczasem na 99% w przepisach dot. obywatelstwa nie ma nic o ściskaniu rąk. Nie jest to warunek sine qua non ceremonii nadania obywatelstwa. Może urzędnik uniósł się dumą, że ktoś nie odwzajemnił jego gestu i stąd cała afera. Trudna sprawa :/

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s