Let's Talk Islam

Małżeństwo w islamie – największe mity, w które wszyscy wierzymy

9418016592_e0377be84d_o
Fot. Azlan DuPree via flickr.com
Czy to prawda, że w islamie łatwo wziąć ślub, a jeszcze łatwiej rozwód? Czy muzułmanin może zawrzeć małżeństwo z żydówką? Czy w islamie płaci się za pannę młodą jej rodzicom? Przeczytajcie, ile jest prawdy w najpopularniejszych stwierdzeniach na temat muzułmańskiego narzeczeństwa, małżeństwa i rozwodu.

Nie mogłam się doczekać! Wreszcie na Islamiście poruszamy mój absolutnie ulubiony temat – małżeństwo :D. Próbując zrozumieć obyczaje panujące w muzułmańskich rodzinach, jedną z kluczowych rzeczy, na które należy zwrócić uwagę jest to, z jakich powodów i na jakich zasadach zawiera się związki małżeńskie. Temat jest bardzo rozległy, dlatego będziemy się nim zajmować krok po kroku. Na początek proponuję w telegraficznym skrócie rozprawić się z kilkoma największymi mitami, które krążą wokół tego zagadnienia.

1. Małżeństwo w islamie jest sakramentem.

Termin „sakrament” jest zarezerwowany dla niektórych wyznań chrześcijańskich. W islamie natomiast nie ma takiego pojęcia. Samo zawarcie małżeństwa nie odbywa się przez złożenie przysięgi przed Bogiem, ale przez podpisanie kontraktu małżeńskiego, który jest umową prawną. W wypadku niewywiązywania się z postanowień tej umowy małżeństwo może ulec rozwiązaniu, jednak z założenia małżeństwo pełne (arab. zawāǧ) zawiązuje się na nieograniczoną ilość czasu (domyślnie do śmierci jednego z małżonków). Jednocześnie fakt, że małżeństwo nie jest sakramentem, nie znosi z małżonków odpowiedzialności przed Bogiem za to, co dzieje się w ich związku.

2. W islamie mężczyzna płaci rodzinie panny młodej wyznaczoną za nią cenę.

Mahr, czyli „wiano” (nie jest to najlepsze tłumaczenie tego słowa, ale język polski nie dysponuje lepszym odpowiednikiem) nie jest opłatą za pannę młodą, którą przekazuje się rodzinie. Jest raczej zabezpieczeniem dla kobiety na wypadek rozwodu z winy męża, które ona otrzymuje od pana młodego w momencie ślubu (lub jeśli tak zostało uzgodnione częściowo przed, a częściowo po ślubie). Mahr jest wyłączną własnością panny młodej i ona może z nim zrobić co jej się podoba – przeznaczyć na wspólny dom, wydać na dzieci albo kupić sobie tyle czekolady, ile da radę zjeść i nie podzielić się z nikim. Natomiast okradanie dziewczyny z jej mahru przez męża czy rodziców jest grzechem, a w niektórych krajach także przestępstwem.

3. Poligamia jest bardzo popularna wśród muzułmanów.

Poligynia (małżeństwo jednego mężczyzny z kilkoma kobietami) jest w islamie legalna, ale nie jest zalecana. Pozostawanie w poligynicznym związku małżeńskim jest ograniczone przez prawo muzułmańskie i wymaga (pod groźbą grzechu i rozwodu) przestrzegania określonych zasad. Przede wszystkim mąż ma obowiązek dokładnie takiego samego traktowania wszystkich żon (islam zezwala na związek z maksymalnie czterema kobietami). Wszystkie muszą dostawać tyle samo uwagi, czasu, ich byt musi być zapewniony na dokładnie tym samym poziomie, który został ustalony w kontrakcie małżeńskim. Nawet wartość prezentów ofiarowywanych wszystkim żonom musi być taka sama.

Nie zmienia to jednak faktu, że większość krajów muzułmańskich zakazuje poligamii w swoich konstytucjach, co czyni ten obyczaj nielegalnym, a ze względów na ogromne koszty (finansowe, ale też psychiczne 😉 ) utrzymania kilku żon poligynia jest także obyczajem stopniowo wymierającym. Z drugiej strony słynne są przypadki niektórych społeczności muzułmańskich w Afryce subsaharyjskiej, gdzie to kobiety nalegają na to, aby w dalszym ciągu praktykować związki poligamiczne. Ale o tym innym razem.

prewedding-2682434_1920

 

4. Islam pozwala na śluby wewnątrz rodzin.

Tak i nie. Islam zakazuje małżeństw z krewnymi w pierwszej linii rzymskiej, czyli z własnymi rodzicami, rodzeństwem, dziećmi, dziadkami i wnukami, a ponadto z przybranymi dziećmi i przybranym rodzeństwem oraz z rodzeństwem mlecznym. Ten ostani zakaz dotyczy takich małżeństw, w których związek zawierają osoby wykarmione w niemowlęctwie przez tę samą kobietę, mamkę. Nie można także pojąć za żonę dwóch sióstr. Nie ma natomiast zakazu małżeństw z kuzynostwem i w kulturze arabskiej jest to powszechnie stosowana praktyka.

5. Muzułmanie zawierają małżeństwa tylko z muzułmanami.

Nie wszyscy. Muzułmanie mężczyźni mogą brać ślub z „cnotliwymi” i niewrogimi wobec islamu kobietami z tak zwanych „Ludów Księgi”, czyli z chrześcijankami, żydówkami, Nabatejkami i wyznawczyniami sabeizmu (dwie ostatnie grupy mieszkały na Bliskim Wschodzie w czasach starożytnych, obecnie sabejczyków można znaleźć jeszcze w południowym Iraku) i to bez konieczności zmiany religii przez żonę. W przypadku muzułmanek jest jednak inaczej – przyszły mąż musi zmienić wyznanie na islam. Argumentuje się to faktem, że za wychowanie religijne dzieci w rodzinie odpowiada ojciec. Dlatego, aby upewnić się, że dzieci zostaną wychowane w wierze muzułmańskiej, ojciec musi być muzułmaniem.

6. W islamie notorycznie zmusza się kobiety to małżeństwa.

Zmuszanie do małżeństwa (tzw. ǧabr) jest zakazane, a małżeństwa zawarte w ten sposób są nieważne. Podobnie nieważne są związki nieskonsumowane lub zawarte przez małżonków nieświadomych tego, co robią. Uczeni muzułmańscy są zgodni co do tego, że zgoda na zawarcie małżeństwa jest szczególnie wymagana jeśli panna młoda jest dziewicą.

Kontrowersje urastają wokół tego jak islam w przeciągu wieków podchodził do małżeństw dzieci. Wyżej przedstawione zasady wykluczają małżeństwa z osobami małoletnimi jako nieświadomymi zobowiązań małżeńskich i niemogącymi fizycznie i psychicznie sprostać takim zobowiązaniom. Jednak w niektórych społecznościach, np. w Jemenie, małżeństwa osób małoletnich wciąż mają miejsce. Większość uczonych muzułmańskich jest jednak zgodna co do tego, że najwcześniej w związek małżeński może wejść kobieta, która osiągnęła wiek dojrzewania. Na to nakłada się jeszcze prawo stanowione poszczególnych krajów, z których większość ustala wiek 16 lub 18 lat dla kobiet i 18 dla mężczyzn jako minimalny do zawarcia małżeństwa.

7. Islam przyzwala na przemoc w małżeństwach.

Koran i sunna zezwalają na napominanie czy skarcenie żony, co bywa rozmaicie interpretowane i skutkuje także przemocą wobec współmałżonków. Dla nieznajacych arabskiego sprawa komplikuje się jeszcze bardziej – w surze an-Nisa werset o „biciu żon” (4; 34) w każdym tłumaczeniu Koranu jest przekładany inaczej, ponadto istnieją wersety Koranu i hadisy, które wprost zakazują przemocy. Sprawę precyzuje prawo muzułmańskie, które jasno mówi o tym, że okrucieństwo wobec współmałżonka jest czynem haniebnym i skutkuje nieważnością małżeństwa.

1024px-Kazakh_wedding_3
Ślub muzułmanów w Kazachstanie. Fot. By jerome taylor [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)%5D, via Wikimedia Commons.

8. Rozwód jest banalnie prosty – wystarczy trzykrotnie wypowiedzieć formułkę.

Trzykrotne wypowiedzenie formuły rozwodowej jeszcze nie przesądza o rozwodzie. Istnieje szereg obostrzeń prawnych, które utrudniają jego dokonania. Rozwód musi być zaprzysiężony przez świadków, a dokonuje się ostatecznie dopiero po poświadczeniu przez sędziego i orzeczeniu winy. Rekompensatę za dokonanie rozwodu najczęściej określa się w kontrakcie małżeńskim, a dowiedzenie winy żony skutkuje także zwrotem mahru (co to jest mahr? Patrz punkt 2.). Kobietom także przysługuje prawo wnoszenia o rozwód.

9. Narzeczeni przed ślubem nie mogą się widzieć.

W rodzinach konserwatywnych przed ślubem narzeczeni spotykają się raz bądź dwa i to wyłącznie w obecności swoich opiekunów. Tradycyjnie to ich rodziny ustalają warunki małżeństwa. Z drugiej strony w niektórych krajach narzeczeni mogą nie tylko się widzieć, ale także spotykać się i rozmawiać. Wszystko zależy od tego, z jakiego kraju i z jakiej rodziny się pochodzi. Pod wpływem kultury europejskiej i amerykańskiej w niektórych społecznościach upowszechnia się zwyczaj chodzenia na randki czy korzystania z muzułmańskich aplikacji randkowych, jednak zasadniczo nie jest to dobrze widziane.

10. Muzułmańskie żony nigdy nie miały żadnych praw.

Prawa muzułmańskich żon to często mieszanka lokalnych tradycji i obyczajów, które często odbiegają od tego, co mówi religia. Próbując obiektywnie spojrzeć na tę kwestię trzeba stwierdzić, że przynajmniej w kulturze arabskiej te prawa bardzo pogorszyły się za panowania dynastii Abbasydów (VIII wiek). Wtedy to wprowadzono system haremowy, który zepchnął kobiety w izolowane części domu, a poniekąd także na margines społeczeństwa. Dzisiaj o prawach żony ostatecznie decyduje przede wszystkim to, z jakiej rodziny i tradycji pochodzi (może to wyglądać diametralnie różnie nawet w obrębie jednego kraju) i co uwzględni w swoim kontrakcie małżeńskim.

Zapisując odpowiednie punkty w kontrakcie kobieta pod groźbą rozwodu i prawa do rekompensaty może zagwarantować sobie prawo do dalszej edukacji po ślubie, utrzymania odpowiedniego statusu finansowego, możliwości pracy czy podróży. Niektórzy uczeni twierdzą, że kobieta może zastrzec w kontrakcie, że jej mąż nie będzie wchodził w związki małżeńskie z kolejnymi kobietami. Zasada jest tylko jedna – w kontrakcie nie można zawrzeć punktów niezgodnych z islamem.

 

Reklamy

16 myśli na temat “Małżeństwo w islamie – największe mity, w które wszyscy wierzymy

  1. Kochana Islamistko 🙂
    Bardzo dziękuję Ci za ten post i proszę o źródła, jeśli chodzi o brak konieczności zmiany wyznania przez żonę, która jest chrześcijanką. Czy można znaleźć coś o tym w Koranie, hadisach? Linki mile widziane 🙂
    Z góry dziękuję i pozdrawiam,
    K.

    Polubione przez 1 osoba

    1. To ja dziękuję, bardzo mi miło 🙂

      Jeśli chodzi o małżeństwo z chrześcijankami, podstawy prawa zezwalającego na takie związki bez konieczności zmiany religii znajdują się już w Koranie (5; 5): „Dzisiaj są wam dozwolone dobre rzeczy;
      dozwolone wam jest pożywienie tych,
      którym została dana Księga;
      a wasze pożywienie jest im dozwolone.
      I kobiety cnotliwe spośród wierzących,
      i kobiety cnotliwe spośród tych,
      którym została dana Księga przed wami,
      jeśli daliście im należny posag
      jako ludzie uczciwi, a nie rozpustni,
      biorący je sobie jako nałożnice”. Ci którym została dana Księga, czyli tzw. ludy Księgi (ar. ahl al-Kitāb) to współczesnie chrześcijanie i żydzi, a dawniej zaliczano do nich także Sabejczyków, Nabatejczyków, Zoroastrian. Oczywiście warunek postawiony z tym cytacie z Koranu jest taki, że kobieta musi być cnotliwa. Jako argument przeciwko nakłanianiu żony chrześcijanki do zmiany religii podaje się werset 256 z sury 2: „Nie ma przymusu w religii!
      Prawość wyróżniła się od nieprawości.
      I ten, kto odrzuca fałszywe bóstwa,
      a wierzy w Boga,
      uchwycił za najpewniejszy uchwyt,
      nie mający żadnego pęknięcia.
      Bóg jest słyszący, wszechwiedzący!”. W podobnym tonie wypowiada się Egipski Dom Fatw, przy czym podkreśla, że zdecydowanie lepszą opcją jest mieć żonę muzułmankę: https://bit.ly/2P6GjoI.

      Wszystkie źródła, z jakimi się spotkałam zarówno w internecie, jak i książki, którymi się posługiwałam („Marriage in Islam. A Manual” M. Abdul Rauf, „The Marriage Procedure in Islam”, Umm Muhammad) powołują się na te dwa fragmenty z Koranu. Niektóre dodają także (np. Abdul Rauf), że przydałoby się, żeby w momencie ślubu chrześcijańska kobieta miała muzułmańskiego opiekuna (wali).

      Polubienie

  2. Ciekawy wpis. Jestem znana jako „adwokatka” Islamu, więc kibicuję Ci. Jednakże teoria a praktyka to dwie odmienne kwestie. W teorii np. obrzezania kobiet w Islamie nie ma. Milczy na ten temat Koran a w hadisach czytamy, że Prorok (PzN) nie zgodził się na „wycięcie” Fatimy. W teorii w Egipcie i wielu innych krajach praktyka ta jest zakazana. A w teorii? W teorii niestety nawet ta, gdzie jest nielegalna, ma się dobrze i wiele dziewczynek (nie tylko Muzułmanek) jest poddanych temu procederowi. Jestem jak najdalsza od twierdzenia, że Muzułmanin to brudny sadysta-lubieżnik i w dodatku terrorysta. Nie. Tak nie jest. Ale patologie w środowisku Muzułmanów (jak w każdym innym) są obecne i trzeba z nimi walczyć. Również przypominając, że Koran nie wspomina o oblewaniu kobiety kwasem za „karę” czy skonsumowaniu „związku” z ośmiolatką. Wręcz przeciwnie, Księga takie zbrodnie potępia. I dobrze. Pisz dalej, dokładasz cegiełkę do porozumienia i dialogu.

    Polubienie

    1. Dzięki! Nie pozostaje mi nic innego jak się zgodzić. O takich rozbieżnościach, bardzo poważnych problemach, trzeba mówić, bo ukrywając je, nigdy się ich nie przepracuje i nie zmieni. Ale wszystko zaczyna się od otwartej rozmowy i edukacji. Jeśli mogę w tym jakoś pomóc, to bardzo się cieszę. Pozdrowienia!

      Polubienie

  3. Hej! Również jestem arabistką i mam doświadczenia podobne do Ciebie – z jednym tylko wyjątkiem. Proszę, podaj źródło, według którego napisałaś, że „większość krajów muzułmańskich zakazuje poligamii”. Nie znam się na środkowym i dalekim wschodzie, ale wśród samych krajów arabskich, to poligamia jest nielegalna chyba TYLKO w Tunezji… I wcale nie odniosłam wrażenia, żeby to był „zanikający zwyczaj”… Nawet w tak „prozachodnim” kraju jak Jordania poligamia jest bardzo popularna, a w dyskusjach z młodymi chłopakami mieszkającymi w stolicy usłyszysz, że „takie prawo Bóg dał mężczyźnie, to znaczy, że tak jest dobrze”… Tak się składa, że piszę bloga lifestylowego po arabsku dla kobiet i należę do wielu grup na facebooku, żeby promować nowe wpisy. I często sobie czytam coś w stylu „on chce, żebym rzuciła pracę i mówi, że jak tego nie zrobię, to weźmie drugą żonę”. A pod spodem faceci jej to komentują, że „jeśli ci źle, to pomódl się do Boga, ale nie zabraniaj mu drugiego małżeństwa, bo jeśli cię zdradzi, to to będzie twoja wina”. Szczerze – wcale nie odnoszę wrażenia, że takie głosy to margines społeczeństwa. Po podjęciu dyskusji z facetami w jednej z tych facebookowych grup, gdzie ktoś wrzucił filmik o tym, że „amerykańscy naukowcy” odkryli, że mężczyzna mający wiele żon i tak najbardziej kocha tą pierwszą, a ktoś tam oznaczył jakąś dziewczynę pisząc „widzisz? widzisz?” – to ja mu napisałam, że strzelił sobie w kolano, bo właśnie dał dowód na to, że nie będzie traktował wszystkich żon sprawiedliwie, skoro „naukowcy” twierdzą, że będzie najbardziej kochał tą pierwszą. I – zgadnijcie! Wyrzucili mnie z tej grupy za ten komentarz.

    Polubienie

  4. Nie zostało wspomniane, że w islamie rozwód może być wzięty przez męża bez podanie przyczyny. Ponadto problem powstaje też w relacji świadków gdzie potrzeba świadectwa aż dwóch kobiet aby zrównoważyć świadectwo jednego mężczyzny. Warto też podkreślić, że jeśli muzułmanin ożeni się z kobietą nie będącą muzułmanką np. chrześcijanką, żydówką to dziedziczy ona tylko 1/3 majątku a nie połowę jak to jest w przypadku klasycznego rozwodu w kulturze zachodu. Islam pokazuje też wyższość mężczyzn nad kobietami np. poprzez to, że do zawarcia ważnego małżeństwa oprócz umowy małżeńskiej wystarczy obecność tylko dwóch świadków mężczyzn.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dzięki za komentarz! Tak, o rozwodzie będzie jeszcze osobny post, dlatego nie wchodziłam w szczegóły. Ale masz zupełną rację, jeśli chodzi o kwestie dziedziczenia i świadectwa sądowego kobiety stoją zdecydowanie niżej.

      Polubienie

  5. Bardzo dobrze napisany tekst i przyjemnie się go czytało. Konkretna wiedza, która w obecnych czasach powinna być bardziej powszechna – zwłaszcza gdy tak ochoczo rozmawiamy o ludziach z Afryki i Bliskiego Wschodu.

    Ciekawym tematem w kontekście islamu są prawa kobiet i to, jak bardzo różnią się w poszczególnych krajach czy tradycjach.

    Polubione przez 1 osoba

  6. Pani blog ma niesamowitą wartość i silny przekaz! Ten wpis jest mi szczególnie bliski z powodów prywatnych… szukam rzetelnych informacji na temat małżeństwa z muzułmaninem jak kobieta jest katoliczką… jak wyglada podejście kosciola, jaki wtedy jest ten kontrakt i jak podchodzi się do wychowania dzieci. To dość stresujące kiedy uświadamiamy sobie brak tej podstawowej wiedzy a kiedy miłość uderza jak grom z jasnego nieba… a wtedy co robić… gdzie się zwrócić… panika 😉 Dziękuje za Pani czas i poświęcenie w przybliżanie nam tej tematyki! Będę śledzić dalej!

    Polubienie

    1. Bardzo dziękuję! Z pewnością na ten temat pojawi się więcej, bo każdy z punktów w tym wpisie zasługuje na swój osobny post. Spróbuję też popytać znajome katoliczki, które weszły w związki z muzułmanami o to, jakie było ich doświadczenie czy podejście kościoła, bo tu przyznaję się, nie mam większej ilości informacji na ten temat poza kilkoma ogólnikami. Ale poszukam i postaram się uwzględnić w przyszłości 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s