Książkownia

Libia nie da o sobie zapomnieć. Hisham Matar, „Powrót. Ojcowie, synowie i kraj pomiędzy nimi”

Gaddafi_poster_Ghadames
Plakat z wizerunkiem Muammara Kaddafiego w Ghadamis, Libia. Fot. Felix O via flickr.com
Po tę książkę warto sięgnąć nie tylko dlatego, że zdobyła całą pulę ważnych nagród literackich na czele z Nagrodą Pulitzera. „Powrót. Ojcowie, synowie i kraj pomiędzy nimi” to jedna z tych książek, które trzeba znać i mieć o niej zdanie, bo ma szansę stać się wizytówką współczesnej arabskiej literatury.

Hisham stoi na płycie lotniska. Za chwilę ma wsiąść na pokład samolotu lecącego do Libii. Kraj widział ostatnio jak 8-letni chłopiec. Jeszcze nie wrócił do Libii, a już Libia –  w postaci atmosfery podejrzliwości i podskórnego lęku – wróciła do niego. Mężczyzna nerwowo rozgląda się po terminalu, spogląda na współpasażerów podejrzewając, że jest śledzony, rozważa czy siedzący nieopodal człowiek wspierał upadłego niedawno dyktatora. Tak rozpoczyna się nagrodzona w 2017 roku Nagrodą Pulitzera książka Hishama Matara „Powrót. Ojcowie, synowie i kraj pomiędzy nimi”.

Libia jak fatum

large_powrot_libia_ojcow
Okładka książki. Fot.www.czarne.com.pl

Mimo, że Matar opuścił kraj w 1979 roku, utracony dom nigdy nie daje o sobie zapomnieć.  Staje się raz mniej, raz bardziej uświadomionym czynnikiem, wpływającym na jego najważniejsze życiowe wybory.

Bohater przez całe dzieciństwo słyszy o tym, że za rok, za dwa, za pięć sytuacja w Libii się zmieni, a rodzinie uda się wrócić do kraju. Jednak tajne służby śledzą każdy krok jego ojca, legendarnego opozycjonisty, przez co rodzina nigdzie ostatecznie nie zagrzeje miejsca. W końcu w 1989 roku ojciec bohatera, Dżaballah Matar, znika bez wieści. Od tamtej pory wiadomo o nim na pewno tylko to, że został pojmany przez egipskie tajne służby, przekazany libijskiej władzy i przewieziony do więzienia Abu Salim w Trypolisie.

Powrót antysentymentalny

Jest rok 2011. Muammar Kadafi upada. Jeszcze nic nie wskazuje na to, że wkrótce kraj stanie nad przepaścią. Niedługo po tym jak nastąpił koniec rządów Kaddafiego, w tym krótkim okresie radości i nadziei pomiędzy dyktaturą a wojną, Hisham Matar decyduje się wrócić do Libii. Tam spotyka byłych więźniów Abu Salim i nigdy nie widzianych członków rodziny. Po strzępkach niepewnych informacji jak po nitce próbuje dojść do kłębka prawdy o życiu, a być może i śmierci swojego ojca – dysydenta legendy.

Mimo że na Zachodzie jest już sławnym pisarzem, a w Libii słynie z tego, że jego książki przez lata były zakazane, po powrocie do utraconego kraju Matar wpada w tryby libijskiego społeczeństwa. Kiedy nie zgadza się wystąpić na zorganizowanym bez jego wiedzy spotkaniu literackim, słyszy, że rodzina wymaga od niego czegoś innego oraz że nie ma wyboru. Musi wypełnić puste miejsce po ojcu, o którym dopiero teraz dowiaduje się, że był ojcem dla wielu nieznanych mu osób.

[UWAGA SPOJLER!] Matar w poszukiwaniu prawdy o ojcu zapuka do wielu drzwi. Nie może zapomnieć o zaginionym i nie da o nim zapomnieć rządom krajów, które wspierały działania libijskiej władzy. W końcu syn legendarnego opozycjonisty spojrzy w twarz syna prześladowcy swojego ojca.

hisham_matar.jpg
Hisham Matar podczas spotkania w Waszyngtonie w 2011 roku. Fot. Politics and Prose Bookstore via Wikimedia Commons.

Cisza przed burzą

„Powrót. Ojcowie, synowie i kraj pomiędzy nimi” to nie tylko niedokończona opowieść o tęsknocie i stracie. To pogłębiona refleksja nad współczesną historią Libii i jej społeczeństwem, połączona z bardzo osobistym spojrzeniem na ten ostatni moment w najnowszych dziejach kraju, gdy Libijczycy mogli na chwilę odetchnąć między dyktaturą a wojną – moment ciszy przed burzą.

Kto czytał „Anatomię zniknięcia”, która już pojawiła się na blogu, zauważy, że Matar wciąż eksploatuje ten sam temat. Zarówno jego bohaterowie, jak i on żyją w cieniu nieodkrytej przeszłości swoich ojców i kraju, który stanął pomiędzy nimi.

Po tę książkę warto sięgnąć nie tylko dlatego, że zdobyła całą pulę ważnych nagród literackich na czele z Nagrodą Pulitzera. „Powrót…” to jedna z tych książek, które trzeba znać i mieć o niej zdanie, bo ma szansę stać się wizytówką arabskiej literatury. Przeczytacie ją w jeden wieczór. Ale – jak w przypadku głównego bohatera – ta historia nie da Wam o sobie zapomnieć.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s