Sztuka

Muzyka na dziwne czasy

Jeśli po wydarzeniach ostatnich dni też macie poczucie przedziwnego, uwierającego rozdwojenia, posłuchajcie Apo & the Apostoles. Bo może właśnie, żeby nie zwariować i jakoś pozostać ludźmi, czasem powinniśmy się tak czuć?

Reklamy
Informacje

Druga twarz Dubaju

Będąc w Dubaju przez chwilę, bo tylko kilka dni urlopu, bo przesiadka, bo dzień przerwy w dalszej podróży na wschód, nie da się doświadczyć prawdziwego, codziennego życia mieszkających tam osób. Przenosząc się z jednego klimatyzowanego wieżowca do drugiego za pomocą naziemnego tunelu wypełnionego schłodzonym powietrzem, pozostajemy na powierzchni. Nie dotkniemy żywej tkanki miasta i nie zobaczymy tego ukrytego elementu, który jak krew napędza cały tętniący życiem, miejski organizm. Nie dostrzeżemy, że pod grubą warstwą złotego makijażu kryje się druga twarz – toczona chorobą, ociekająca błyszczącymi, lepkimi kroplami ropy, zniszczona i przerażona – twarz człowieka w potrzasku.

Książkownia

Tajemnice listów z przeszłości

Te teksty są niesamowite. Otwierają drzwi do innego świata, świata emocji i wewnętrznych bojów ludzi, co do których sądziliśmy, że są zupełnie bez serca i pozbawieni skrupułów. Pokazują podręcznikowych bohaterów, którzy dotąd tylko spoglądali na nas ze spiżowych posągów, jako ludzi z krwi i kości, a związane z nimi opowieści jako pełne odcieni szarości, pisząc na nowo dotąd czarno-białe historie.

W świat!

Syria za zachodnią granicą

Nie udało mi się pojechać do Syrii przed wybuchem wojny. Nie zdążyłam. Nie żeby nie było okazji, jak zwykle „jakoś tak wyszło”. Kto mógł zresztą wtedy pomyśleć, że już wkrótce granica syryjska będzie zamknięta na głucho, a wjazd za nią – wyjątkowo niebezpieczny. Ja nie pojechałam do Syrii, dopiero Syria musiała przyjechać do mnie. I zamiast ze wschodu, przyjechała z zachodu. Oto urywki tego, jaką Syrię spotkałam w Monachium, w obozie dla uchodźców.

W świat!

Tańcząca z Sikhami

Pewnie się zastanawialiście, co się działo. Posty się nie pojawiały, fejsbukowy profil zamarł. Czasem tylko wydawał jakieś ciche pomruki. Ciemno wszędzie, głucho wszędzie. Może wyjechała? Może zapomniała? Pomysły się skończyły albo motywacja? Albo wreszcie znalazło ją dwóch panów w chustach i zrobiło porządek za wszystko, co tam wypisywała! Nic podobnego. Oto co się wydarzyło.