Sztuka

Algierski hipster

2
Mahdi to po arabsku wybraniec, zbawiciel. Trzeba mieć niezła odwagę, żeby przybrać taki pseudonim. Fot. thumb.vice.com
Jak to jest być ciągle pomiędzy? Jedną nogą w jednym świecie, a drugą w zupełnie innym. Utknąć gdzieś w połowie drogi pomiędzy tradycją, a nowoczesnością. Pochodzić z hermetycznej, zastanej społeczności i być zupełnie otwartym na wrażenia, przyciągać świeżością. Być otoczonym kiczem i wciąż próbować się przez niego przebić z czymś nowym. I w końcu robić nową, elektroniczną muzykę, ale czerpać z popowych bitów lat 70-tych. Odpowie wielki eksperymentator – El Mahdy Jr.

Nigdy nie chciałem nagrać albumu. Nagrywałem moje kawałki na komputerze kumpla i tam je przechowywałem – mówił El Mahdy Jr. W takim razie jak to się stało, że nagrał już dwie płyty? 🙂 Ciężko powiedzieć, bo tam, skąd pochodzi, jego muzyka nie jest doceniana – nie może ani przełamać bariery popularnej w Algierii muzyki Raï ani wypłynąć na innych bliskowschodnich rynkach, gdzie od lat na popularności nie traci tradycyjne płaczliwe zawodzenie. Tam jego muzyka jest czymś zupełnie kosmicznym. U nas natomiast jest tym, co każdy szanujący się hipster powinien był znać jeszcze zanim to było modne.

Jak El Mahdy radzi sobie z niezrozumieniem w rodzinnych stronach? Otwarcie przyznaje, że w jego rodzinnym kraju potrzeba radykalnej zmiany, ale jest to długotrwały i trudny proces: Są tam ludzie, którzy mają własne pomysły, ale nie wierzę, że nastąpi wielka zmiana w całym kraju. Mam na to nadzieję, ale to nie jest łatwe. Mimo to twierdzi, że muzyka ma w sobie potencjał, żeby wprowadzać zmiany, także te społeczne czy obyczajowe.

Jego twórczość nie idzie w tę stronę spełniania masowych oczekiwań, ale pod prąd głównego nurtu. El Mahdy Jr. widzi największy cel w tworzeniu czegoś, co trafi do indywidualnego odbiorcy i go poruszy. Dlatego ciągle eksperymentuje. Ma doświadczenie mieszkania w Algierii, Turcji, Burkina Faso i łączy tamtejsze nurty muzyczne z bitami z Jamajki czy Stanów Zjednoczonych. Szuka inspiracji w muzyce Bliskiego Wschodu, Afryki Północnej, Afryki Środkowej, w lokalnym hip-hopie i wkłada ją w nowe ramy muzyki elektronicznej. Do przeciętnego słuchacza, ale i twórcy powtarzalnych, odtwórczych kawałków mówi: Powinieneś słuchać wszystkiego, bez żadnych uprzedzeń. Ale nigdy nie rób tego na siłę. I nie małpuj. Słuchaj i próbuj oczyścić swój umysł. I rób to, co czujesz.

Jaka muzyka powstaje z takich połączeń? Zaskakująca. Moja muzyka jest nomadyczna. Jest jak podróż. Chcę poznać inne kontynenty, innych ludzi, zrozumieć obcą kulturę. Jest taki cytat: „Uczyniliśmy was ludami i plemionami, abyście się wzajemnie znali”*.

*Cytat pochodzi z Koranu 49; 13. Tłum. J. Bielawski.

Wypowiedzi El Mahdy’ego Jr. oraz zdjęcie tytułowe pochodzą z wywiadu przeprowadzonego przez Laurenta Fintoni dla thump.vice.com. Zobaczcie cały wywiad, zresztą bardzo ciekawy, o tutaj: http://bit.ly/1JilDS7.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s