Let's Talk Islam

Jak pościć za kołem podbiegunowym? #zapytajIslamistę

Untitled design
Fot. rifqi dahlgren via Foter.com / CC BY-NC.
Skoro post ramadanowy trwa od wschodu do zachodu słońca, to jak poszczą muzułmanie mieszkający na przykład na północy Norwegii, za kołem podbiegunowym, gdzie o tej porze roku słońce nie zachodzi przez 24 godziny na dobę?

Można pomysleć, że opisana w pytaniu sytuacja dotyczy tak małej grupy osób, że jest to raczej kwestia czysto teoretycznej zagadki logicznej niż realnego problemu faktycznie istniejących ludzi. Że jest to zagwozdka, którą zadaje się muzułmańskim znawcom prawa, żeby wpuścić ich w maliny albo żeby sprawdzić, czy islam w ogóle odpowiada sobie na pytania tak abstrakcyjne. Tymczasem w okolicy strefy podbiegunowej, gdzie w okresie letnim słońce nigdy nie zachodzi, nie tylko mieszkają muzułmanie, ale także z wolna ich przybywa. Z powodu ciężkich warunków klimatycznych jest to strefa słabo zaludniona, więc władze niektórych państw skandynawskich lokują tam napływających uchodźców, w tym także muzułmanów. A zatem ta kwestia staje się prawdziwym problemem prawdziwych ludzi.

Skoro nie ma wschodów i zachodów słońca, to jak nic nie jeść i nie pić 24 godziny na dobę? I to przez cały miesiąc księżycowy, czyli przez ok. 30 dni? Jak pisałam wcześniej, nikt na nikogo nie nakłada takiego obowiązku. Fatwy, czyli orzeczenia uczonych muzułmańskich, mówią o tym, że jeśli w pewnych strefach czasowych w okresie letnim, w czasie Ramadanu słońce jest widoczne na horyzoncie przez ok 16-19 godzin, a temperatury są bardo wysokie, zaleca się post do ok. 15-17 godzin. Uczeni erytrejscy na przykład zalecają post nie dłuższy niż 19 godzin.

Oto króciutki film na temat tego, ile godzin pości się w różnych częściach świata:

Ale tradycyjnie mówi się o poście od wschodu do zachodu, więc muzułmanie w różnych częściach świata idą na całość i traktują nakaz całodziennego postu dosłownie. Tak sytuacja ma się np. w Pakistanie, gdzie część wiernych zupełnie jedzie po bandzie i pości 23 godziny w ciągu doby, pozostawiając sobie godzinę czasu na jeden obfity posiłek. Takie podejście do sprawy w regionie zupełnie pozbawionym wschodów i zachodów słońca oznaczałoby szybkie i tragiczne zakończenie Ramadanu lub przynajmniej poważne w skutkach konsekwencje zdrowotne. Co zatem robić?

Okazuje się, że nie ma jednej ustalonej wersji postępowania. Ale praktyka wyprzedziła teorię i muzułmanie korzystają z kilku logicznych i rozsądnych rozwiązań. Jednym z nich jest oczywiście ustalenie sobie samodzielnie ram czasowych postu według opisanej powyżej porady poszczenia do ok. 16 godzin. Wiele osób woli jednak posługiwać się harmonogramem ustalonym oficjalnie przez znawców prawa. Jest i na to sposób.

Wydaje się najczęściej stosowaną metodą jest dostosowanie się do czasu modlitw, a tym samym wschodów i zachodów słońca, jaki panuje w krajach muzułmańskich. I tu znów istnieje szeroki wybór. Część muzułmanów korzysta z miary czasu panującej w Mekce czy Jerozolimie, z przyczyn zapewne dla Szanownego Czytelnika oczywistych. Część muzułmanów, zwłaszcza uchodźców, korzysta ze schematu czasowego właściwego dla swojego kraju pochodzenia, np. czasu syryjskiego czy afgańskiego, który stosowali całe życie.

Bardzo popularnym rozwiązaniem jest dostosowywanie swojego rytmu dnia do czasu najbliżej położonego kraju, gdzie większość populacji stanowią muzułmanie i mają wytyczony oficjalny i racjonalny czas postu i posiłku. Z tego powodu wybór często pada na czas turecki. Można też oczywiście korzystać z ustaleń obowiązujących dla najbliższej strefy czasowej, w której słońce wschodzi i zachodzi. Czyli jeśli panuje dzień polarny w niektórych rejonach Finlandii, wystarczy wprowadzić dla swojego postu czas obowiązujący np. w Helsinkach, gdzie wschody i zachody słońca pojawiają się regularnie.

Przypuszczam jednak, że wkrótce, kiedy na tych terenach pojawią się imamowie czy inny odpowiednik religijnego autorytetu, powstanie jeden wspólny grafik dla muzułmanów mieszkających w kłopotliwym rejonie. Po co, skoro jest tyle metod na rozwiązanie problemu? Dlatego, że post ramadanowy, oprócz wielu innych celów, ma mieć także znaczenie jednoczące. Chodzi o duchowe zbliżenie wiernych do siebie nawzajem poprzez wspólne, niełatwe doświadczenie i pogłębienie poczucia wspólnoty, która trwa ponad przedziałami czasowymi i różnicami położenia geograficznego.

Zobaczcie ten krótki film, przedstawiający odpowiedź rodziny z Bangladeszu na podobny problem:

*                                   *                               *

Już od jakiegoś czasu, odkąd islam na dobre zagościł na pierwszych stronach gazet i w głównych okienkach internetowych portali, zaczęły napływać do mnie liczne wiadomości. Raz pytania, raz prośby. Czasem wnioski, czasem skargi, refleksje i komentarze. Te listy, liściki wędrowały najczęściej drogą Facebookową, mailową, smsową. A czasem zwyczajnie przy spotkaniu, ktoś pomiędzy jednym a drugim łykiem kawy startował do mnie z zaskoki: „A czym się różnią sunnici od szyitów?” Odkąd powstał Islamista, gromadzę sobie te wszystkie krótkie i długie wiadomości z pytaniami. Nazbierała się niemała kupka. Najwyższy czas się z tą kupką rozstać. Dlatego w notkach z serii Zapytaj Islamistę będę odpowiadać na Wasze pytania.

Bardzo dziękuję Keijo z Finlandii za pytanie o Ramadan 🙂

Untitled design-3

Jeśli masz jakieś pytanie dotyczące islamu, muzułmanów, języka arabskiego – napisz do mnie! Pytanie możesz zostawić w komentarzu, napisać wiadomość prywatną przez profil facebookowy Islamista,  oznaczyć mnie w dyskusji (@Islamista) lub wrzucić na Facebooka z #ZapytajIslamiste.

Reklamy

One thought on “Jak pościć za kołem podbiegunowym? #zapytajIslamistę

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s