Książkownia

To nie jest kraj dla słabych ludzi. Samar Yazbek i jej „Przeprawa”

12938303_10153425549746957_5808887704593082066_n
Zdjęcie pochodzi z okładki książki „Przeprawa. Podróż do pękniętego serca Syrii”, by Moises Saman/ Magnum Photos via facebook.com
Długo przyszło nam czekać na ten głos z wnętrza piekła. Książka „Przeprawa. Moja podróż do pękniętego serca Syrii” ukazała się w pięć lat po rozpoczęciu rewolucji syryjskiej. Ale warto było czekać, bo książka wbija w fotel. Ten reportaż jest nie tylko świadectwem tego, jak na przestrzeni pięciu lat zmieniała się sytuacja na froncie. Przede wszystkim pozwala zobaczyć, co przez ten czas zmieniło się w ludzkich głowach i jak jedna rewolucyjna iskra przerodziła się w niegasnący pożar wojny.

Niewiele się tu zmieniało, jeśli nie liczyć tego, w jaki sposób umierali ludzie i jak niewiele po nic zostawało. Co dzień powtarzało się to samo: plotki rodziły nowe plotki, zło szukało zemsty za zło, wszędzie snuli się bezdomni, twarze ludzi żyjących pod ciągłym ostrzałem były puste, a ich oczy niezmiennie szare. W ich spojrzeniach nie było niczego nowego: ale w źrenicach widać było tylko jedno uczucie: strach. Życie toczyło się po staremu (…). Nic się nie zmieniło z wyjątkiem skali nienawiści, która wciąż rosła, z każdą porcją toksyn, zrzucanych z nieba przez bombowce.

S. Yazbek, Przeprawa. Podróż do pękniętego serca Syrii.

Zanim podniosą się głosy sprzeciwu wobec piszących o wojnie w Syrii „specjalistów”, siedzących w cieplutkich domkach, w modnych pulowerkach, z kaweczką za uprzątniętymi biureczkami, kilka słów o tym kim jest autorka książki i dlaczego jej wizja sytuacji w Syrii jest dla mnie przekonująca.

Po pierwsze, Samar Yazbek to urodzona w 1970 roku obywatelka Syrii. Nie porusza się po omacku w złożonej rzeczywistości politycznej i religijnej tego kraju, ale wie czego i gdzie szukać. Wie kogo zapytać, żeby otrzymać odpowiedź na pytanie o pochodzenie, przebieg i skutki konfliktu.

Kiedy szykowałam się do wyjazdu, jedna z kobiet zaklinała mnie, żebym na siebie uważała.

-Nie zgiń tutaj – przestrzegała mnie. – Pozostań w zawieszeniu pomiędzy nami a światem zewnętrznym. Bądź naszą liną, Samar.

Kobiety przygotowywały właśnie obfity pożegnalny posiłek dla, a ja spojrzałam na nią zdziwiona. Jakim cudem tak dobrze mnie rozumiała? Właśnie tak czułam, że jestem jak lina rozwieszona w przestrzeni, bez początku i bez końca, bez swojego miejsca na ziemi. Poluzowana, pozbawiona trwałej tożsamości, jeśli nie liczyć języka.

S. Yazbek, Przeprawa. Podróż do pękniętego serca Syrii.

6809369562_9d18ace911_b
Portret prezydenta Baszszara al-Asada na śmietniku w al-Kusajr, Syria. Fot. FreedomHouse via Foter.com / CC BY

Po drugie, Yazbek jest zawodową dziennikarką, zdobywczynią licznych nagród. Ma bardzo dobry warsztat, jest surowym, zdyscyplinowanym i przenikliwym narratorem dla swojej historii. Nade wszystko oddaje głos tym, których spotyka w drodze: rewolucjonistom, aktywistom, mieszkańcom bombardowanych miast, uchodźcom, dżihadystom. Nie jest jednak narratorem przeźroczystym. Jej osobiste doświadczenia sprawiają, że sama jest idealnym dopełnieniem wyżej wymienionej listy osób, którzy mają wiele do przekazania na temat Syrii. Sama jest syryjskim wygnańcem.

Uświadomiłam sobie, że żyję w dwóch światach: do jednego wkraczałam, kiedy wjeżdżałam do Syrii, a do drugiego, kiedy z niej wyjeżdżałam. W wielu miastach na świecie wygłaszałam wykłady, usiłując wyjaśnić, co naprawdę dzieje się w Syrii, i próbując zrozumieć, jak postrzegają nas obcokrajowcy. Nieraz wpadałam w bezgraniczną rozpacz, z której mogła mnie wydobyć tylko perspektywa powrotu do ojczyzny. Potem wracałam do rodzinnego kraju, gdzie mieszkałam z rewolucjonistami i zwykłymi cywilami, i znowu podupadałam na duchu, czując wzbierający gniew z powodu wielkiej niesprawiedliwości, która spotkała nas jako naród.

S. Yazbek, Przeprawa. Podróż do pękniętego serca Syrii.

Po trzecie, Yazbek jest alawitką. Z każdym kolejnym ryzykownym powrotem do Syrii coraz bardziej była postrzegana jako część nepotystycznej bandy, która z tytułu przynależności do grupy religijnej uzurpowała sobie prawo do większego kawałka syryjskiego tortu. Z każdą mrożącą krew w żyłach przeprawą przez drut kolczasty na tureck0-syryjskiej granicy, Yazbek stawała się w oczach innych coraz mniej Syryjką, a coraz bardziej wrogiem. Chorobą, która toczyła kraj od środka przez tyle lat po to, żeby teraz ostatecznie go wykończyć. Ale mimo tego, że musiała ukrywać swoją tożsamość, wciąż nie przestawała zadawać pytań.

Nie ma się co oszukiwać, książka jest miejscami brutalna. Nie brak w niej historii osób, które straciły wszystko, z częściami ciała włącznie. Nie brak gruzów zasypujących całe rodziny, dziecięcych rączek wystających spod zawalonych budynków i luf karabinów wycelowanych z niewinnych. Jest to jednak taka dawka przemocy, która nie epatuje, ale pozwala zrozumieć, że to, co widzimy na ekranach telewizorów to wojna w estetycznie zapakowana, w pudełku z kokardką. Yazbek pokazuje czytelnikowi tyle, ile musi on zobaczyć, żeby uwierzyć, że ten dramat jest realny, że jest dla kogoś codziennością.

Gdzieś tam, pod betonem rozbitym na proch przez bomby, pod powykręcanym metalem, pod szczątkami i oderwanymi kończynami, w samym środku niemal kompletnie zrujnowanego domu w ocalałych pomieszczeniach żyli ludzie. Gdybym przeczytała o czymś takim w książce, nigdy bym nie uwierzyła.

S. Yazbek, Przeprawa. Podróż do pękniętego serca Syrii.

6955483453_cd1825888c_b
Syryjska kobieta przed gruzami swojego domu, zniszczonego przez armię syryjską, al-Kusajr, fot. FreedomHouse via Foter.com / CC BY

Od 2011 roku Yazeb odwiedziła Syrię trzykrotnie, obserwując jej osuwanie się w przepaść chaosu. Ja sama nigdy w Syrii nie byłam, nie zdążyłam zanim się wszystko zaczęło. Ale jak mówi klasyk „ja nie byłem, ale znam kogoś kto był” 🙂 . Ta książka pozwoliła mi odświeżyć sobie wszystko, co zachowałam w pamięci z opowieści o Syrii, snutych przez wykładowców, podróżników czy starszych kolegów ze studiów. Spod ruiny, przechowane w ludzkich głowach, zachowaniach, lokalnych tradycjach, wyłaniają się strzępki dawnej Syrii –  gościnni ludzie, opowieści przy ognisku, gorąca herbata z miętą, czarna kawa z kardamonem z miedzianego imbryka. Te strzępy dawnego życia pozwalają tym, którzy nie chcą czy nie mogą uciec, zachować resztki normalności. Życie toczy się dalej, tyle, że z niecichnącym soundtrackiem spadających bomb i wystrzałów.

A mimo to, wciąż robiliśmy swoje, funkcjonując tak, jakby to było normalne życie. Nieustannie flirtowaliśmy ze śmiercią. Ostrzał ni milkł ani na chwilę, ale przecież trzeba było spokojnie zaparzyć kawę na małym piecyku gazowym. Kiedy budziliśmy się przy odgłosach wystrzałów, filiżanka kawy była ważniejsza od idei życia i śmierci. Trzeba było dbać o swój wygląd. Myć się, używając odrobiny wody. Robiliśmy to, co mieliśmy zrobić. Życie wraz z jego przyziemnymi sprawami, toczyło się dalej.

S. Yazbek, Przeprawa. Podróż do pękniętego serca Syrii.

Przeprawa zawiera wszystko, co musisz wiedzieć, co chcesz wiedzieć i czego nie chcesz wiedzieć o Syrii. Ta książka nie da ci spać. Ale odpłaci się tym, że odpowie na wszystkie pytania: co się dzieje aktualnie w Syrii? Dlaczego ludzie stamtąd uciekają? Czego szukają uciekając za granicę? Dlaczego chcą tam wracać? Po którą jasną cholerę ktoś tam został, wciąż mieszka i nie zamierza się ruszać na krok od zgliszcz swojego domu? Książka nie zostawi bez odpowiedzi także pytań natury politycznej: kim jest organizacja Państwa Islamskiego, jak się pojawiła w Syrii i co tam robi? Jak są zorganizowane rewolucyjne armie, które rozpoczęły walki przeciw al-Asadowi? Kto jest z kim w tej układance i czy ktoś zna rozwiązanie tej łamigłówki? Czy uda się i czy ktoś w ogóle próbuje odciąć łeb tej wielogłowej hydrze wojny? Czego nie wyjaśni doskonały wstęp Piotra Balcerowicza Syryjska wojna domowa. Damasceńska Wielka Gra, to dopowiedzą bohaterowi opowieści.

azaz-syria
Gruzy w miejscowości Azaz, północna Syria. fot. Christiaan Triebert via Foter.com / CC BY

W książce pojawiają się dwa polskie akcenty. Pierwszy jest tak smutny, że odechciewa się przyznawać do swojego kraju. Dotyczy sprzedaży przez rząd polski zakazanej prawem międzynarodowym amunicji kasetowej do Syrii. Polska nie jest sygnatariuszem konwencji zakazującej produkcji broni kasetowej i legalnie może sprzedawać ją jak chce i komu chce. W praktyce natomiast pociski kasetowe są jednym z tych rodzajów broni, którym dokonano najbrutalniejszych masakr na ludności cywilnej podczas pięciu lat wojny w Syrii. Jest to broń wzbudzająca paraliżujący strach wśród ludności syryjskiej. Broń, przed którą nawet się nie ucieka, nie zbiega panicznie do piwnic, bo nie da się uchronić przed jej niszczycielkim działaniem. Ale hajs musi się zgadzać.

Czułam rozpacz, że świat nie chce poznać prawdy o tym, co dzieje się w Syrii. Obcokrajowcy postrzegali nas jako bandę dzikusów, których nie byli nawet w stanie uznać za istoty inteligentne, wszystko tłumaczyli ekstremizmem religijnym. Rezultatem tego była zgoda rządów i obywateli innych państw na to, by pomiędzy stronami konfliktu dochodziło do katów barbarzyństwa.

S. Yazbek, Przeprawa. Podróż do pękniętego serca Syrii.

Drugi akcent to akcent pozytywny. Yazbek wspomina w swoim reportażu postać polskiego fotografa i reportażysty, Marcina Sudera. Człowieka, który sprawia wrażenie, że dla niego strach nie istnieje. Polecam poznać tę postać bliżej.

To prawda, że reportaż Yazbek ma coś z Procesu Kafki. Schemat psychicznego uwikłania, zapadania się w obłęd, jest taki sam. Im bardziej wchodzisz w rzeczywistość wojenną Syrii, im więcej czasu tam spędzasz, im więcej osób tam poznasz i pokochasz, tym bardziej jesteś uwikłany, wessany, pochłonięty i to w sposób nieodwracalny. Z każdym kolejnym nielegalnym przekroczeniem granicy syryjskiego chaosu nabierasz pewności, że choćbyś i tymczasowo uciekł śmierci, nigdy nie będziesz taki sam. Poczucie beznadziei wyciąga do ciebie swoje lepkie, ciemne macki, a ty zupełnie obojętnie podajesz mu rękę. Wkręcasz się w błędne koło zniszczenia. Zostaje pytanie czy w ostatniej chwili uda ci się uwolnić z więzów, czy to koło cię złamie.

Chyba nigdy żadnej książki nie polecałam bardziej.

 

We środę, 20 kwietnia, w kawiarni Cheder w Krakowie (ul. Józefa 36) odbędzie się spotkanie z dyskusją wokół książki Samar Yazbek. W spotkaniu udział wezmą: dr hab. Beata Kowalska z Instytutu Socjologii UJ, socjolożka i kulturoznawczyni Zofia Jeziorna, dr hab. Yousef Sh’hadeh z Instytutu Orientalistyki UJ. Prowadzenie: Andrzej Brzeziecki – red. naczelny dwumiesięcznika „Nowa Europa Wschodnia”.

Reklamy

2 thoughts on “To nie jest kraj dla słabych ludzi. Samar Yazbek i jej „Przeprawa”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s