Sztuka

Hidżarbi, czyli jaka kultura, taka lalka

Untitled design-3
Hidżarbi (Hijarbie) – już wkrótce w każdym muzułmańskim domu, fot. facebook.com/hijarbie
Byliśmy ostatnio z Karolem na fantastycznej wystawie japońskich lalek w Muzeum Manggha w Krakowie (Lalki. Oblicza japońskiej tradycji. Bardzo polecam! Wystawa potrwa do 26 czerwca, a we wtorki wstęp wolny). Piękne eksponaty, nie tylko dla dzieci i nie tylko dla dziewczynek. Po udanej i estetycznie sycącej wizycie, prosta konkluzja – jaka kultura, taka lalka. Jak się widzisz, albo jak chciałbyś się widzieć, tak się na tej lalce przedstawisz. Lalka zwierciadłem epoki. Lalka lustrem przechadzającym się po gościńcu. Wychodząc z Mangghi z taką właśnie myślą, przypomniała mi się ona. Hidżarbi.

Hidżarbi to Barbie muzułmanka. Barbie z zakrytą głową, w koszulki z długim rękawem i w sukni do ziemi (nazwa lalki pochodzi od połączenia słów hidżab i Barbie, na anglojęzycznych stronach znajdziecie ją jako Hijarbie). Pomysłodawczynią przedsięwzięcia, które zyskuje niesamowitą popularność głównie za sprawą serwisu Instagram, jest Hanifah Adam, 24-latka z Nigerii.

O stworzeniu tak ubranej lalki z zakrytą głową zadecydował fakt, że jak dotąd żadna firma z branży zabawkowej nie zdecydowała się wypuścić na rynek podobnego produktu. Pomysłodawczyni twierdzi jednak, że nie chodzi tylko o zabawkę. Chusta, którą także sama zakrywa głowę, nie jest już tylko znakiem przynależność religijnej, ale stała się wyznacznikiem stylu, jest tak samo podatna na mody jak każda inna część odzieży.

Untitled design-4
Hanifah Adam z Nigerii, pomysłodawczyni i wykonawca Hidżarbi, fot. facebook.com/hijarbie

„W hidżabie chodzi oczywiście bardziej o skromność niż o modę, ale kto powiedział, że nie można tego połączyć?” – mówiła Adam w wywiadzie dla Al Jazeery. „Wiele kobiet zaczęło nosić hidżab także dlatego, że nie muszą już iść na kompromis. Mogą zastosować się do nakazu wiary i dobrze wyglądać.”

Hidżarbi była tylko początkiem sukcesu. Jak dotąd nie tylko wciąż nie traci na popularności, ale pociągnęła za sobą kolejne inicjatywy. Hanifah, pomysłodawczyni lalki, prowadzi blog modowy dla muzułmanek, Muslimahanie, i stworzyła też własną, rozwijającą się markę odzieżową.

Zainteresowałam się tym tematem, ponieważ samo zjawisko jest intrygujące. Bo pomysłowość autorki Hidżarbi, jak dla mnie, jest nie do przecenienia i wierzę, że stoi za nią słuszna idea: nawet jeśli z różnych względów nosisz zakryte włosy i zamiatasz spódnicą podłogi, to nie musisz wyglądać jak wór ziemniaków. Ale mam z Hidżarbi ten sam problem co ze zwykłą, nieproporcjonalną, plastikową blondynką, którą sama bawiłam się jako dziecko. Podczas gdy amerykańska wersja promuje kult dziewczyny w przykrótkiej spódnicy, z ostrym makijażem i „60 cm w pasie”, to co dziecku w Nigerii, Katarze czy Francji zostawi w głowie lalka-muzułmanka?

Untitled design-5
Stroje do wyboru, do koloru, fot. facebook.com/hijarbie
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s